Była "boginią miłości". Potem gwiazda z Meksyku bała się lustra

Lyn May była gwiazdą meksykańskiego kina i zachwycała urodą. Jak twierdzi, w latach 90. padła ofiarą oszustwa. Zamiast bezpiecznych wypełniaczy wstrzyknięto jej mieszankę olejków, która trwale zmieniła jej twarz.

Lin May była gwiazdą meksykańskiego kinaLin May była gwiazdą meksykańskiego kina
Źródło zdjęć: © Instagram
Rafał Strzelec

Lilia Guadalupe Mendiola, znana pod pseudonimem Lyn May, zdobyła popularność w latach 70. i 80. XX wieku. Jej historię przybliża portal ladbible.com. Meksykańska aktorka, nazywana "boginią miłości", zaczynała karierę jako tancerka w kabaretach. Później występowała w filmach, między innymi "Tívoli" z 1974 r., "Carnival Nights" z 1978 r. oraz "The Loving Ones" z 1979 r.

Jej życie zmieniło się w latach 90., gdy zdecydowała się na zabieg medycyny estetycznej. Jak twierdzi, zazdrosna znajoma namówiła ją na zastrzyki, które miały poprawić wygląd jej twarzy i pomóc jej zachować młodość.

May była przekonana, że otrzymuje profesjonalne preparaty stosowane w zabiegach kosmetycznych. Według jej relacji w rzeczywistości wstrzyknięto jej mieszankę olejku dla niemowląt, oleju spożywczego i wody.

Zrobiła "zabieg". Meksykańska gwiazda oszukana

W wywiadzie udzielonym w czerwcu meksykańskiemu piosenkarzowi Nayo Escobarowi aktorka opowiedziała, jak wyglądał zabieg. Kobieta, która go wykonywała, miała nabierać płyn do strzykawki z butelki przeznaczonej dla niemowląt, a następnie wstrzykiwać go w kości policzkowe May.

Początkowo Meksykanka nie zauważyła niepokojących skutków. Z czasem na jej twarzy zaczęły jednak pojawiać się twarde zgrubienia i ropnie. Wstrzyknięta substancja doprowadziła do poważnych zmian, które trwale wpłynęły na jej wygląd.

Kiedy zobaczyłam, co mi zrobili, powiedziałam sobie: "Zabiję się. Nie chcę już patrzeć w lustro". Ale moja mama powiedziała mi: "Nie, kochanie, masz przed sobą całe życie". Udzieliła mi wielu rad. Potem zaczęłam chodzić do lekarzy i zaczęli usuwać to wszystko. Ale nadal mam jeszcze sporo do zrobienia – wspominała aktorka.

Lekarze podejmowali próby usunięcia szkodliwej substancji z twarzy aktorki. Nie udało się jednak pozbyć jej w całości. May przeszła także kolejne zabiegi, aby ograniczyć skutki wcześniejszych powikłań. Według medialnych doniesień aktorka współpracuje obecnie z lekarzem, który próbuje odwrócić przynajmniej część zmian.

Historia May wywołała duże poruszenie w mediach społecznościowych. Internauci wyrażali współczucie dla aktorki i oburzenie z powodu opisywanego przez nią oszustwa. Wielu komentujących podkreślało, że szczególnie bolesny jest fakt, iż za całą sytuacją miała stać osoba, której ufała.

Wybrane dla Ciebie