Gwiazdor "American Pie" zniknął z Hollywood. Tyle zarabia co miesiąc

Seann William Scott, znany przede wszystkim z roli Steve'a Stiflera w serii "American Pie", 3 października skończył 50 lat. Choć przed laty był jedną z największych gwiazd amerykańskich komedii, z czasem niemal zniknął z Hollywood. Powodów było kilka, a dziś aktor może liczyć na zaskakująco wysokie miesięczne dochody.

Seann William ScottSeann William Scott
Źródło zdjęć: © Getty Images | Fotonoticias
Karol Osiński

Seann William Scott zdobył popularność na początku lat 2000. Wszystko za sprawą roli Steve'a Stiflera w filmach z serii "American Pie". Jego bohater szybko stał się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów popularnych komedii dla nastolatków.

Seann William Scott był gwiazdą komedii. Potem zniknął

Scott pojawiał się jednak również w innych produkcjach. Wystąpił m.in. w "Final Destination", "Dude, Where's My Car?" czy kolejnych częściach "American Pie". Przez pewien czas jego twarz była doskonale znana widzom na całym świecie.

Z czasem aktor zaczął jednak pojawiać się na ekranie znacznie rzadziej. Jednym z problemów mogło być zaszufladkowanie go w roli imprezowego, aroganckiego nastolatka.

Sam Scott mówił o tym już w 2010 r. w rozmowie z MTV News.

– Świetnie się bawiłem i uwielbiałem tę postać, ale nie chcę być znany jako ta postać na zawsze – przyznał.

Aktor trafił na odwyk. To wtedy zaczęły się problemy

Na decyzję o ograniczeniu aktywności zawodowej mogły wpłynąć również problemy osobiste i zdrowotne. W 2011 r. media informowały, że Scott dobrowolnie zgłosił się na leczenie.

Jego przedstawiciele wydali wówczas oświadczenie, w którym przekazali, że aktor rozpoczął terapię, aby zająć się kwestiami dotyczącymi zdrowia oraz życia osobistego.

Scott nigdy nie był jednak typową gwiazdą znaną z imprezowego trybu życia. Wcześniej sugerował nawet, że nie należy do osób, które szczególnie często "imprezują".

Problemy nie oznaczały jednak całkowitego końca jego kariery.

Seann William Scott wciąż zarabia ogromne pieniądze

Choć aktor nie pojawia się już w Hollywood z taką częstotliwością jak na początku swojej kariery, jego sytuacja finansowa nadal może robić wrażenie.

Dokumenty sądowe związane z rozwodem Scotta z byłą żoną Olivią Korenberg ujawniły, że aktor miał zarabiać około 110 tys. dolarów miesięcznie, czyli około 81 tys. funtów.

Para była małżeństwem przez cztery lata i ma wspólnie córkę.

Kwota jest szczególnie interesująca w zestawieniu z początkami kariery aktora. Za pierwsze pojawienie się w roli Stiflera w "American Pie" w 1999 r. Scott miał otrzymać zaledwie 8 tys. dolarów.

Aktor sam ujawnił tę informację podczas jednego z programów telewizyjnych. Jak wspominał, zanim "American Pie" trafiło na ekrany, pracował nawet jako sprzedawca churros w zoo w Los Angeles.

Nie porzucił aktorstwa. Wrócił do znanych gatunków

Scott z czasem próbował wychodzić poza komediowy wizerunek. W 2018 r. pojawił się w thrillerze psychologicznym "Bloodline". Aktor nie zamknął też drzwi przed powrotem do swoich wcześniejszych hitów.

W ostatnich latach ponownie pojawiał się na ekranie. Zagrał m.in. w komedii akcji "Bad Man", która trafiła do widzów w ubiegłym roku. Wystąpił również jako Chase w produkcji "Dolly".

Scott jest także częścią obsady serialu "Shifting Gears", w którym grają Tim Allen i Kat Dennings. Produkcja jest kontynuowana.

Wybrane dla Ciebie