Kabaret Czesuaf przesadził. "Wezwanie do szkoły" to hit
Domek, uśmiechnięte słońce i kot na płocie... z pozoru zwykły dziecięcy rysunek stał się powodem wezwania ojca do szkoły. W skeczu "Wezwanie do szkoły" Kabaretu Czesuaf niewinna praca plastyczna prowadzi do absurdalnej rozmowy z nauczycielką.
Ojciec 9-latka zostaje wezwany do szkoły swojego dziewięcioletniego syna. Na miejscu czeka na niego zaniepokojona nauczycielka plastyki, która pokazuje mu rysunek przedstawiający domek, uśmiechnięte słońce i kota.
Zdaniem nauczycielki rysunek jest na poziomie 4-latka, co może świadczyć o poważnych problemach z rozwojem chłopca. Kobieta zwraca też uwagę, że 9-latek nie potrafi nawet prawidłowo trzymać kredki ani pędzla.
Ojciec zamiast się martwić, jest wyraźnie dumny z rysunku. A to wszystko dlatego, że to właśnie on jest jego autorem.
Kabaret Czesuaf przedstawia parodię, z którą spotkał się prawie każdy rodzic, który "pomógł" swojemu dziecku w odrabianiu pracy domowej.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.