Następca duńskiego tronu szczerze o dzieciństwie. "Nie znałem innego świata"

Książę Christian od urodzenia żyje w świetle reflektorów i wie, że jego przyszłość będzie związana z duńską monarchią. W szczerej rozmowie z raperem Benjaminem Havem opowiedział o dorastaniu w rodzinie królewskiej, marzeniach o własnych dzieciach i planach na przyszłość. Wyjaśnił też, dlaczego nie zamierza po prostu kopiować ojca i babci.

Książę ChristianKsiążę Christian
Źródło zdjęć: © Instagram | @detdanskekongehus
Karol Osiński

Z okazji 21. urodzin księcia koronnego Benjamin Hav wybrał się z nim na spacer ulicami Kopenhagi. Nagranie rozmowy opublikowano na kanale muzyka w serwisie YouTube. Obaj znają się od lat – raper występował między innymi podczas 18. urodzin Christiana oraz uroczystości konfirmacji jego młodszego rodzeństwa.

Książę Christian o dorastaniu w rodzinie królewskiej

Na początku spotkania Hav zapytał, czy powinien zwracać się do następcy tronu oficjalnym tytułem, czy może mówić mu po imieniu. Christian zaproponował luźniejszą formę rozmowy.

W pewnym momencie muzyk poruszył temat rozpoznawalności i życia pod nieustanną obserwacją. Książę przyznał, że nie zna rzeczywistości, w której nie byłby członkiem rodziny królewskiej.

– Urodziłem się w takim świecie. Tak naprawdę nie znałem żadnego innego. Nie potrafię powiedzieć, czy inaczej byłoby lepiej – wyznał.

Christian pamięta jednak, że już w dzieciństwie jego codzienność różniła się od życia rówieśników. Nie zawsze mógł liczyć na to, że rodzice odprowadzą go do szkoły.

– Zawsze wiedziałem, że niektóre aspekty mojego życia są odmienne. Moi rodzice nie zawsze mogli odprowadzać mnie do szkoły, więc musiał robić to ktoś inny. Zawsze miałem przy sobie dwóch mężczyzn – wspominał, odnosząc się do obecności ochroniarzy.

Następca tronu Danii marzy o własnej rodzinie

Syn króla Fryderyka X i królowej Marii jest najstarszym z czworga rodzeństwa. W rozmowie z Benjaminem Havem zdradził, że w przyszłości chciałby sam zostać ojcem.

– Jeśli będę miał dzieci, będzie to najpiękniejszy dar, jaki można otrzymać od życia. Dać komuś życie, zadbać o to, by móc się nim opiekować, i mieć pewność, że wszystko z nim w porządku – powiedział książę.

Christian stara się wspierać młodsze rodzeństwo: Izabelę, Wincentego i Józefinę. Jednocześnie chce dawać im przestrzeń do podejmowania własnych decyzji i samodzielnego dorastania.

Christian nie zamierza kopiować ojca i babci

Jednym z najważniejszych tematów rozmowy była przyszłość księcia na duńskim tronie. Christian zdaje sobie sprawę, że jako następca króla będzie kontynuował tradycję rodziny, ale nie chce rezygnować przy tym z własnej tożsamości.

– W tym, co robię, staram się w dużej mierze odzwierciedlać to, co robi mój ojciec i co robiła moja babcia. Istnieje więc pewna ciągłość. Nie chodzi jednak o kopiowanie wszystkiego, bo w ten sposób nie staje się sobą – podkreślił.

Jego ojciec, Fryderyk X, objął tron w styczniu 2024 r. po abdykacji królowej Małgorzaty II. Christian będzie musiał więc połączyć szacunek dla monarchicznej tradycji z własnym podejściem do przyszłych obowiązków.

Książę przyznał również, że ważniejsze od dążenia do perfekcji jest dla niego podejmowanie działań i gotowość do uczenia się na błędach. Jego zdaniem nadmierne skupienie na doskonałości nie pozostawia miejsca na porażki, które są częścią życia.

Co książę Christian chce po sobie pozostawić?

Pod koniec spaceru Benjamin Hav zadał następcy tronu osobiste pytanie. Chciał wiedzieć, jak książę chciałby zostać zapamiętany, gdy tytuły i korony przestaną mieć znaczenie.

Odpowiedź Christiana pokazała, że zależy mu przede wszystkim na tym, jak będzie traktował innych ludzi.

– Że byłem dobrym człowiekiem, który szanował innych i dobrze ich traktował. Że byłem dobry w tym, co robiłem – odpowiedział.

Wybrane dla Ciebie