Odpowiedziała na plotki. Ewa z "Sanatorium" o młodszych partnerach

Ewa z 8. sezonu "Sanatorium miłości" odwiedziła studio "Pytania na śniadanie", by rozprawić się z plotkami o jej rzekomym dużo młodszym partnerze. Seniorka zaprzeczyła, opowiedziała o różnicy wieku w związku i relacjach przez internet.

Ewa z "Sanatorium miłości" o związkach z różnicą wiekuEwa z "Sanatorium miłości" o związkach z różnicą wieku
Źródło zdjęć: © pns.tvp.pl
Kacper Kulpicki

Gdy kilka tygodni temu do sieci trafiło nagranie, na którym Ewa z "Sanatorium miłości" podczas wycieczki do Zakopanego tańczy z młodszym mężczyzną, internauci rozpoczęli spekulacje, jakoby para była w związku. Tak nie jest, o czym zaświadczyła sama zainteresowana.

To była impreza. To nie był mój partner. [...] Nieraz w plotce jest coś z prawdy, ale muszę to skorygować. Zobaczono mnie w Zakopanem, jak tańczę na imprezie. Ja na parkiecie nie kwalifikuję mężczyzn na młodszych czy starszych. Z każdym można porozmawiać, z każdym można zatańczyć – oznajmiła w "Pytaniu na śniadanie".

Tym samym dała do zrozumienia, że różnica wieku w relacjach matrymonialnych nie stanowi dla niej problemu. Tej bariery, jak relacjonowała, pozbyła się po obejrzeniu się w "Sanatorium miłości". Wówczas stwierdziła, że "podoba się sobie" i nie chce poznawać tylko rówieśników.

Ewa dodała, że młodsi mężczyźni zasypują jej skrzynkę poczty elektronicznej. Ich wiadomości przegląda razem z córką (absolwentką psychologii), która przekonała ją, by nie stawiać barier, bazując wyłącznie na metryce.

Mówiłam jej: "Przecież on jest niewiele starszy od ciebie." A ona odpowiadała: "Mamo, facet, który ma 40 lat, jest już mężczyzną, a nie dwudziestolatkiem. Patrz na to inaczej." Uświadomiła mi, że bariera wieku w zasadzie nie przeszkadza w poznaniu kogoś, zwłaszcza w znalezieniu uczucia. Powiedziała: "Skoro do tej pory nie znalazłaś nikogo w swojej grupie wiekowej, otwórz się na inną." – wspominała.

Ewa z "Sanatorium miłości" o relacjach przez internet

Gwiazda 8. edycji "Sanatorium miłości" dała im szansę w realnym życiu. Przyznała, że "nie szuka wirtualnej relacji", bo ta nie zawsze sprawdza się na spotkaniu twarzą w twarz. Opowiedziała o konkretnym przypadku.

Miałam taką relację, że super się pisało. Fajnie jest z kimś ripostować, ale ważne jest też poczucie chemii na żywo. Jeśli ktoś później wchodzi tylko w wirtualność, trzeba się z tego wycofać, bo to nie jest prawdziwe życie, prawdziwa relacja – podsumowała.
https://www.eventim.pl/artist/pink-party © Pudelek
Wybrane dla Ciebie