Radek Liszewski narzeka na ceny paliw. "Świat zwariował"

Radek Liszewski, lider zespołu Weekend, pojawił się na jubileuszowej edycji "Roztańczonego PGE Narodowego". Za kulisami wydarzenia porozmawiał z reporterem "Faktu" o sytuacji na świecie i rosnących kosztach życia. Artysta nie ukrywał irytacji cenami paliw. Zdradził nawet, ile zapłacił za tankowanie.

Radek Liszewski narzeka na ceny paliw.Radek Liszewski narzeka na ceny paliw.
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Radek Liszewski jest kojarzony przede wszystkim z przebojem "Ona tańczy dla mnie" i występami z zespołem Weekend. Poza muzyką jego pasją są motocykle, dlatego ceny paliw odczuwają również jego portfel i codzienne przyjemności.

Radek Liszewski o cenach paliw. "Świat zwariował"

W rozmowie z "Faktem" wokalista przyznał, że wysokie koszty tankowania mają wpływ nie tylko na kierowców. Jego zdaniem przekładają się na ceny produktów i usług, ponieważ transport jest nieodłącznym elementem funkcjonowania gospodarki.

– Tak naprawdę ceny paliw kształtują wszystko. To nie jest tak, że jeśli nie mam samochodu, to mnie to nie dotyczy. Mylisz się, dotyczy, bo żeby cokolwiek znalazło się w sklepie, trzeba to tam przywieźć – tłumaczył artysta.

Liszewski zwrócił uwagę, że drożejące paliwa wpływają na koszty transportu, a w konsekwencji również na ceny podstawowych produktów.

– Wszystko, czym żyjemy – czy to gaz, prąd, czy zwykła bułeczka albo bochenek chleba, który znajdujemy w sklepie – jest uzależnione od cen paliw. Więc oczywiście przerażają mnie te gigantyczne ceny... Zatankowałem chyba nawet za dziewięć złotych z kawałkiem – wyznał w rozmowie z reporterem.

Lider Weekendu zaniepokojony sytuacją na świecie

Podczas rozmowy Liszewski odniósł się również do wydarzeń międzynarodowych. Jego zdaniem na sytuację na rynku paliw wpływają między innymi napięcia związane z cieśniną Ormuz oraz konflikt za wschodnią granicą Polski.

Wokalista nie krył, że trudno mu zrozumieć skalę współczesnych konfliktów i wrogości między ludźmi.

– Świat zwariował! Nie wiem, czy potrzebuje resetu, czy czegoś innego. Może od dobrobytu wszyscy głupieją? Nie rozumiem, jak człowiek może być człowiekowi wilkiem, zamiast przyjacielem – powiedział.

Mimo obaw związanych z sytuacją międzynarodową artysta stara się zachować spokój i skupiać na codzienności. Przyznał, że zdaje sobie sprawę z zagrożenia wojną z Rosją, ale jednocześnie czuje się bezpiecznie w Polsce.

© o2.pl

– W tej sytuacji pozostaje nam po prostu cieszyć się chwilą, a co ma być, to będzie – podsumował Liszewski.

Wybrane dla Ciebie