Taką ocenę ma film "Lalka". Krytykują Dorocińskiego i Urzędowską

Dwie doby po premierze filmu "Lalka" widzowie podzielili się swoimi wrażeniami. Część z nich doceniła obsadę, scenografię i rozmach produkcji; inni wskazywali na chaos i zawrotne tempo. Marcin Dorociński, Kamila Urzędowska i twórcy nowej ekranizacji powieści Bolesława Prusa mają powody do radości.

Fala komentarzy po premierze filmu "Lalka"Fala komentarzy po premierze filmu "Lalka" (na zdj. K. Urzędowska i M. Dorociński w "Lalce")
Źródło zdjęć: © Youtube @KinoSwiatPL
Kacper Kulpicki

"Lalka' trafiła do kin 30 września. Dwa dni po premierze na platformie Filmweb zaroiło się od komentarzy. Niespełna 4 tysiące kinomanów oceniło produkcję na wysokie 7,8 na 10 możliwych punktów. Co szczególnie im się spodobało?

"Niesamowite polskie kino kostiumowe, które w każdym aspekcie pokazuje, jak mogą wyglądać u nas filmy, gdy zatrudni się kompetentnych twórców i obsypie się ich garncem złota", "Scenografie i kostiumy zniewalają, technicznie jest rewelacyjnie, a wciąż główną rolę gra tu perfekcyjny scenariusz i niezwykłe aktorstwo, głównie Marcina Dorocińskiego", "Prawdziwa superprodukcja. Te plenery, iście baśniowe, przy zamku w Olsztynie", "Polska kinematografia ma się już od jakiegoś czasu naprawdę bardzo dobrze, ale czegoś tak spektakularnego dawno nie było" – komentowali.

Nie zabrakło też krytyków. Ich zdaniem film "Lalka" był zbyt chaotyczny, a niektóre postacie nie miały okazji, by wyraźniej zaznaczyć swoją obecność na ekranie. Podkreślano, że akcja toczyła się zbyt szybko.

"Piękny obraz, którego nie poczułem", "Zwłaszcza początek był zbyt szybki. Za dużo osób, nazwisk, pogubiłem się", "Chaos ogarnął ten film. Powinien być o godzinę dłuższy", "Lalka: wersja szkolna. Spis wydarzeń z Prusa w wystawnym anturażu, ale bez polotu", "Kino ryzyka zerowego: poprawne, konserwatywne, przejrzyste", "Moje zarzuty to zbytni dynamizm, przez to źle się to oglądało", "Taka świetna obsada, a nie wszyscy mogli się wykazać" – opiniowali.

Widzowie filmu "Lalka" o Dorocińskim i Urzędowskiej

Widzowie filmowej "Lalki" dużo miejsca poświęcili odtwórcom głównych ról – Marcinowi Dorocińskiemu jako Stanisławowi Wokulskiemu i Kamili Urzędowskiej jako Izabeli Łęckiej. Tu również pojawiły się zarówno słowa zachwytu, jak i rozczarowania.

"Łęcka została wybielona, w książce była gorszą osobą", "Urzędowska piękna, ale nie dowiozła. Drzymalska ją zjadła", "Dorociński to wreszcie mój Wokulski. Wreszcie się uśmiechał", "Aktorka jako Łęcka w ogóle mnie nie porwała. Za to Wokulski – a jakże", "Nie ma co porównywać do serialu Netflixa, to dwie zupełnie inne historie", "Wokulski był zbyt przystojny, ten Prusa był prostym i przaśnym chłopakiem. Za to minus" – czytamy na Filmweb.
Wybrane dla Ciebie