Najważniejsze informacje
- William Shatner został sfotografowany w Porsche SUV w rejonie San Fernando Valley.
- Świadek zarzucił mu jazdę z dużą prędkością, przejazd przez znaki stopu i niebezpieczny skręt.
- Aktor ma 95 lat, a podczas przejażdżki towarzyszyły mu dwa dobermany.
Do zdarzenia miało dojść 24 września w rejonie San Fernando Valley. Shatner podróżował swoim Porsche, a w samochodzie znajdowały się także jego dwa ukochane dobermany. Na zdjęciach opublikowanych przez "Daily Mail" aktor ma telefon przy uchu.
Świadek cytowany przez brytyjski tabloid twierdzi natomiast, że przejazd aktora był znacznie bardziej nerwowy, niż mogłoby się wydawać. Według jego relacji Shatner miał jechać szybko, ignorować kilka znaków STOP, a następnie wykonać nielegalny manewr podczas próby wjazdu na autostradę.
Problem w turystycznym kraju. Premier mówi o "zagrożeniu narodowym"
Sytuacja miała zrobić się naprawdę niebezpieczna. Jak twierdzi świadek, manewr Shatnera zmusił innego kierowcę do gwałtownego hamowania. Kierowca miał być wyraźnie wściekły, a następnie gestykulować i krzyczeć w kierunku samochodu aktora. Nie wiadomo, czy doszło do kontaktu między pojazdami. Z relacji wynika jednak, że sytuacja mogła zakończyć się kolizją.
Na tym przejazd 95-letniego aktora się nie skończył. Shatner później spokojnie kontynuował swoje sprawy w Los Angeles. Jednym z jego przystanków był sklep z perukami Denise Johnson Originals, który aktor szczególnie sobie upodobał. Podczas gdy Shatner załatwiał swoje sprawy, jego dwa psy pozostały w samochodzie.
Później aktor wrócił do Porsche i pokazał znacznie bardziej czułe oblicze. Pochylił się nad samochodem, pogłaskał jednego ze swoich dobermanów, a następnie pocałował zwierzę. Chwilę później ponownie wsiadł do auta i ruszył w dalszą drogę.
"Daily Mail" zwrócił się do przedstawicieli Shatnera z prośbą o komentarz w sprawie całego zdarzenia. Do momentu publikacji materiału nie otrzymał jednak odpowiedzi.
To nie pierwszy raz, kiedy sposób prowadzenia samochodu przez Williama Shatnera wzbudza zainteresowanie. Podczas kwietniowego występu na Calgary Expo w Kanadzie aktor wspominał historię jeszcze z czasów pracy przy "Star Treku". Przyznał wówczas, że zdarzyło mu się pędzić na plan zdjęciowy, ponieważ obawiał się spóźnienia.
Shatner miał wtedy jechać na zdjęcia do Vasquez Rocks w hrabstwie Los Angeles. Ekipa rozpoczynała pracę o godzinie 4 rano, a aktor był już spóźniony. W pewnym momencie został zatrzymany przez policję. Jak wspominał, początkowo obawiał się, że trafi do aresztu.
William Shatner ma 95 lat. Nagranie z Los Angeles wywołało alarm
William Shatner skończył 95 lat w marcu. W lipcu, odnosząc się do udziału w festiwalu, powiedział, że muzyka i kosmos wiążą się dla niego z odkrywaniem nowych obszarów.
Riot Fest to dokładnie takie miejsce, w którym wszystko może się wydarzyć. Przynosimy głośność, intensywność i kilka niespodzianek – mówił w rozmowie cytowanej przez "People".
Wcześniej aktor odniósł się także do internetowych pogłosek o rzekomej chorobie nowotworowej mózgu. W serwisie X napisał, że jego wnuczka usłyszała taką informację, a córka zrobiła mu zdjęcie, by pokazać, że czuje się dobrze. Shatner zapewnił obserwujących, że jest "zdrów jak ryba" i nie ma powodów do obaw.
William Shatner to aktor kojarzony przede wszystkim z rolą kapitana Jamesa T. Kirka w kultowym "Star Treku", która uczyniła go jedną z ikon telewizji i kina science fiction. Później udowodnił, że nie jest aktorem jednej roli – wcielił się m.in. w detektywa i sierżanta T.J. Hookera w popularnym serialu kryminalnym "T.J. Hooker", a także w ekscentrycznego prawnika Denny’ego Crane’a w "The Practice" i "Boston Legal". Za tę ostatnią kreację zdobył dwie nagrody Emmy