Zniszczyli mural Zbigniewa Wodeckiego. Restauracja podjęła decyzję

Mural przedstawiający Zbigniewa Wodeckiego, który zdobi jedną z gdańskich restauracji, został zniszczony. Na twarzy artysty pojawiły się domalowane wąsy i broda. Restauracja rozpoczęła działania w celu odtworzenia dzieła, a za nową wersję odpowiadać będzie znany polski graficiarz TUSE.

Zdewastowano mural Zbigniewa Wodeckiego. Został odnowionyZdewastowano mural Zbigniewa Wodeckiego. Został odnowiony
Źródło zdjęć: © AKPA, screen trojmiasto.pl | @MeMyselfAndI
Karol Osiński

O sprawie poinformował czytelnik serwisu Trojmiasto.pl. Jak przekazał, mural należał do jego ulubionych w Gdańsku. Widok zniszczonego dzieła wywołał u niego spore rozczarowanie.

"Czy istnieje szansa, żeby jakoś zniwelować te wąsy i brodę?"

Czytelnik zwrócił uwagę, że ktoś ingerował w wygląd przedstawionego na muralu Zbigniewa Wodeckiego.

"Zniszczony piękny mural. Czy istnieje szansa, żeby jakoś zniwelować te wąsy i brodę? Nie ukrywam, że jest to jeden z moich ulubionych murali w Gdańsku, a ten widok bardzo mnie dziś zasmucił i zażenował" – napisał, cytowany przez Trojmiasto.pl.

Na muralu domalowano artyście zarost, zmieniając tym samym wygląd pierwotnej pracy. Nie wiadomo, kto odpowiada za zniszczenie dzieła.

Wodecki wróci na ścianę

Restauracja, na której znajduje się mural, również zabrała głos w sprawie. W mediach społecznościowych poinformowała, że nie zamierza pozostawić zniszczonego dzieła.

"Zniszczyli nasze graffiti Zbigniewa Wodeckiego… ale WODECKI WRACA!" – przekazali przedstawiciele lokalu.

Nową wersję muralu przygotowujee TUSE, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich twórców graffiti.

"Kto zna jego twórczość, ten wie, że będzie na co patrzeć" – napisali.

Restauracja zwróciła się również bezpośrednio do osoby, która zniszczyła wcześniejszą pracę. Nie kryła przy tym emocji.

"Naprawdę trzeba mieć bardzo dużo odwagi, żeby niszczyć czyjąś sztukę i pracę… Wstyd" – stwierdzono w komunikacie.

"Będzie jeszcze lepiej"

Właściciele lokalu podkreślili, że zniszczenie muralu nie oznacza jego końca. Wręcz przeciwnie – pokazali, że Wodecki ponownie pojawi się na ścianie restauracji.

"Zamalowaliście Wodeckiego – TUSE namaluje go jeszcze raz. I będzie jeszcze lepiej!" – zapewnili.

Wybrane dla Ciebie