Jak ujawnił "The Telegraph", prawnicy Mountbatten-Windsora złożyli wniosek o sądową kontrolę legalności nakazów przeszukania. To na ich podstawie policjanci z Thames Valley mogli wkroczyć do jego domu na terenie posiadłości Sandringham oraz dawnej rezydencji Royal Lodge w Windsorze.
Andrzej Mountbatten-Windsor kwestionuje działania policji
Były książę chce ustalić, czy nakazy zostały wydane zgodnie z prawem. Podpisał je sędzia Old Bailey po wniosku policji.
Wysoki Trybunał ma również zdecydować, czy część dokumentów związanych ze sprawą może zostać ujawniona. Posiedzenie odbędzie się za zamkniętymi drzwiami.
Według "The Telegraph" to pierwszy od czasu procesu Karola I w 1649 r. przypadek, gdy członek brytyjskiej rodziny królewskiej kwestionuje zgodność z prawem postępowania karnego prowadzonego przeciwko niemu.
Aresztowali go w dniu urodzin
Do zatrzymania doszło w lutym w Marsh Farm w Norfolk. Mountbatten-Windsor został przewieziony na komisariat w Aylsham, gdzie przez niemal 12 godzin przesłuchiwano go w związku z podejrzeniem nadużycia stanowiska publicznego.
Po przesłuchaniu został zwolniony, ale śledztwo było kontynuowane. Funkcjonariusze przeszukali również Marsh Farm i Royal Lodge, zabezpieczając dokumenty oraz inne przedmioty.
Sprawa ma związek z kontaktami byłego księcia z Jeffreyem Epsteinem. Z opublikowanych materiałów wynika, że Mountbatten-Windsor mógł przekazywać skazanemu przestępcy seksualnemu poufne informacje w czasie, gdy pełnił funkcję brytyjskiego wysłannika handlowego.
W 2019 r. podczas wywiadu dla BBC "Newsnight" były książę twierdził, że ostatni raz widział Epsteina na początku grudnia 2010 r. Później ujawnione e-maile pokazały jednak, że w Wigilię tego samego roku wysłał do niego wiadomość. Miał też przekazać mu informacje dotyczące możliwości inwestycyjnych w Afganistanie.
Policja ma problem z aktami Epsteina
Śledztwo brytyjskich funkcjonariuszy napotkało dodatkową przeszkodę. Amerykański Departament Sprawiedliwości odmówił przekazania nieocenzurowanych akt Epsteina. Formalny wniosek o dostęp do materiałów może być rozpatrywany przez ponad rok, a policja nie ma gwarancji, że otrzyma wszystkie dokumenty.
W maju policja z Thames Valley poinformowała również, że śledztwo obejmie zarzuty dotyczące niewłaściwych zachowań seksualnych. Zaapelowała wówczas do osób posiadających informacje o kontaktach.
Decyzja o aresztowaniu byłego księcia wzbudziła wątpliwości także wśród części brytyjskich funkcjonariuszy. Jeden z wysoko postawionych przedstawicieli Metropolitan Police powiedział "The Telegraph": – Nie jestem pewien, czy gdyby Met prowadziła to śledztwo, podjęłaby taką samą decyzję.
Pałac Buckingham zapewniał, że Karol III nie został wcześniej poinformowany o planowanym zatrzymaniu brata. Po jego aresztowaniu król podkreślał, że "prawo musi działać".