Chodziły boso po studiu. Teodozji z "Sanatorium" to pomaga w chorobie

Kacper Kulpicki
Teodozja z "Sanatorium miłości" chodziła boso po studiu "Pytania na śniadanie" z Marzeną RogalskąTeodozja z "Sanatorium miłości" chodziła boso po studiu "Pytania na śniadanie" z Marzeną Rogalską
Źródło zdjęć: © pns.tvp.pl

Teodozja Zaremba z 6. sezonu "Sanatorium miłości" była gościem "Pytania na śniadanie" z okazji Dnia Bez Skarpetek. Seniorka zdradziła, gdzie najchętniej zdejmuje buty i dodała, że z jej obserwacji ma to zdrowotne uzasadnienie. Radzi sobie nie tylko podczas wycieczek, ale również w domu – wspomaga się specjalną matą.

Teodozja z "Sanatorium miłości" przyznała, że chodzenie boso zbliża ją do natury, a to sprawia jej przyjemność. W studiu zaprosiła do tej aktywności prowadzącą "Pytanie na śniadanie", Marzenę Rogalską. Seniorka mówiła, by fundować swoim stopom bezpośredni kontakt z podłożem. Gdzie robi to najchętniej?


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Trawa, morze, plaża. Górskie potoki właśnie – punktowała w "Pytaniu na śniadanie".

Przestrzegła, by w takich warunkach uważać przede wszystkim na kamienie, które mogą być śliskie. Dodała, że w jej przypadku chodzenie boso ma podłoże zdrowotne – seniorka ma kłopoty z zatokami.

Powiem, dlaczego uwielbiam chodzenie boso – ponieważ mam problemy z zatokami. Z tego tytułu kąpię często stopy w morzu, w górskich potokach, na spacerach w lesie – opowiadała.

Nie ma naukowych dowodów na to, że chodzenie boso pomaga na zatoki. Dla Teodozji z "Sanatorium miłości" może jednak stanowić element hartowania organizmu, sprzyjać relaksowi i redukcji stresu.

W refleksologii i akupresurze stopom przypisuje się również znaczenie w oddziaływaniu na różne obszary ciała. Na podeszwach znajduje się wiele zakończeń nerwowych, a ich stymulacja może sprzyjać odprężeniu i poprawie samopoczucia.

Teodozja z "Sanatorium miłości" w "Pytaniu na śniadanie"
Teodozja z "Sanatorium miłości" w "Pytaniu na śniadanie" © pns.tvp.pl

Teodozja z "Sanatorium miłości" stawia stopy na macie z wypustkami

Emerytka wychodzi z tego założenia, bo regularnie korzysta ze specjalnej maty z wypustkami. Staje na niej boso codziennie przez 2–5 minut. Uważa, że taka aktywność jest potrzebna dla osób w dojrzałym wieku.

Uwielbiam ją. Wystarczy postać na niej. Nie musimy już po niej chodzić. Dzięki temu czuję się dużo lepiej. Tu następuje pobudzanie zakończeń nerwowych. To jest dla nas bardzo ważne ze względu na to, że my się dotleniamy. [...] To ma też działanie przeciwstresowe. To jest bardzo fajne ze względu na to, że człowiek czuje się zrelaksowany. A tu chyba o to też chodzi, prawda? Bo relaks daje komfort psychiczny – podsumowała w "Pytaniu na śniadanie".
https://www.eventim.pl/artist/pink-party © Pudelek
Wybrane dla Ciebie