"Pijemy wodę i tyjemy". Teodozja z "Sanatorium" o diecie w menopauzie

Teodozja z 6. sezonu "Sanatorium miłości" odwiedziła studio "Pytania na śniadanie", by opowiedzieć o swoim podejściu do menopauzy. Seniorka zauważyła, że mimo deficytu kalorycznego przybierała na wadze. Zdecydowała się na konkretną dietę i wykluczyła z jadłospisu cukier. Czego sobie nie odmawia?

Teodozja z "Sanatorium miłości" o menopauzie i diecieTeodozja z "Sanatorium miłości" (na zdj.) o menopauzie i diecie
Źródło zdjęć: © pns.tvp.pl
Kacper Kulpicki

Teodozja brała udział w 6. sezonie "Sanatorium miłości" w 2024 r. Nie bała się poruszać wrażliwych tematów. Jednym z nich jest menopauza. 64-latka wprost przyznała, że zmienił się jej metabolizm i zaczęła przybierać na wadze.

Pijemy wodę, praktycznie powietrze, i tyjemy – oznajmiła w "Pytaniu na śniadanie".

Aby to zmienić, wybrała się do specjalisty. Wykonała potrzebne badania i po konsultacji zdecydowała się na zmianę diety na taką, która bardziej odpowiada jej trybowi życia. Musiała zrezygnować z niektórych nawyków żywieniowych.

Każdy z nas powinien zacząć od badań, żeby wybrać swoją dietę, i wtedy to ma sens. Jestem na specjalnej diecie, nazywa się ketogeniczna. Wyeliminowałam cukier – opowiadała.

Teodozja z "Sanatorium miłości" nie była gotowa na to, by przestać jeść pieczywo. Odkąd jest na diecie, sama wypieka chleb w domu, bo wtedy ma większą świadomość tego, co je. Większą uwagę zwraca również na kaloryczność posiłków.

Zależy jej, by były sycące i miały odpowiednią ilość białka. Nie ukrywa jednak, że czasem zdarzają jej się chwile słabości i nie odmawia sobie ulubionych przekąsek. Stara się zachowywać zdrowy rozsądek.

Przekąski, które są w moim przypadku, to gorzka czekolada i orzechy włoskie, które uwielbiam, kilka sztuk, oczywiście – zdradziła.

Joanna z "Sanatorium" o menopauzie. "Rozbierałam się w środku zimy"

Temat menopauzy wcześniej poruszyła również Joanna z 5. serii "Sanatorium miłości". Przez 40 lat mieszkała w USA. Około 50. urodzin zaczęła dostrzegać pierwsze objawy klimakterium.

Pamiętam, że jak jeździłam metrem w Nowym Jorku, to rozbierałam się w środku zimy. Wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli. Polecano mi terapię hormonalną, ale ja się nie zdecydowałam. Brałam witaminy, pomocny był też wyciąg z chmielu – mówiła w "Pytaniu na śniadanie".
Wybrane dla Ciebie