Blanka Lipińska od lat nie unika rozmów o finansach. Autorka "365 dni" wielokrotnie opowiadała o swoich zarobkach, wydatkach i zmianach, jakie przyniósł jej ogromny sukces.
Blanka Lipińska o dużych pieniądzach. Nie wszystko jest takie proste
W najnowszym wywiadzie dla Plejady zwróciła jednak uwagę na mniej oczywistą stronę posiadania dużych pieniędzy. Jej zdaniem wraz z majątkiem pojawiają się również nowe obowiązki i obciążenie psychiczne.
Większości osób wydaje się, że każdy chce być bogaty. Generalnie ludzie chcą mieć pieniądze, bo pieniądze są dla nich synonimem bezpieczeństwa. Tylko że kiedy przychodzą bardzo duże pieniądze, razem z nimi przychodzi też ogromna masa obowiązków oraz wielkie obciążenie i emocjonalne, i psychiczne – powiedziała.
Lipińska porównała sytuację do wychowywania dzieci. Jej zdaniem większe pieniądze oznaczają również większą odpowiedzialność.
"Pieniądze zabrały mi przede wszystkim beztroskę"
Autorka przyznała wprost, że finansowy sukces miał wpływ na jej codzienne życie.
– Jak są duże pieniądze, to jest duży problem. Wydaje mi się, że pieniądze zabrały mi przede wszystkim beztroskę. Zyskałam pieniądze, ale straciłam beztroskę – wyznała.
Lipińska podkreśliła, że próbuje nad tym pracować podczas terapii.
– Naprawdę bardzo intensywnie pracuję nad tym na terapii, żeby tę beztroskę odzyskać, bo to jest coś, czego mi bardzo brakuje – dodała.
Jej słowa pokazują, że dla niej pieniądze nie są wyłącznie symbolem sukcesu. Wraz z nimi pojawiły się również nowe obowiązki i świadomość odpowiedzialności za zgromadzony majątek.
Blanka Lipińska zdradziła, kto zajmuje się jej pieniędzmi
Lipińska przyznała również, że sama nie podejmuje wszystkich decyzji dotyczących inwestowania. Jak mówi, nie czuje się ekspertką w tej dziedzinie i dlatego korzysta z pomocy bliskich oraz współpracowników.
– Mam brata, który jest geniuszem i prezesem spółki giełdowej, więc on jest bardzo mądry, a jego żona, która prowadzi moje firmy, również jest bardzo mądra, i moja menedżerka też jest mądra – powiedziała.
Autorka "365 dni" podkreśliła, że świadomie otacza się osobami, które mają większą wiedzę na temat finansów.
– Otaczam się mądrymi ludźmi, bo świetnie zarabiam pieniądze, ale nie znam się na inwestycjach, dlatego zostawiam to osobom, które się na tym znają – wyjaśniła.
"Inwestujemy też w fundusze wysokiego ryzyka"
Lipińska zaznaczyła, że jej podejście do inwestowania różni się od tego, jakie sama prawdopodobnie miałaby, gdyby musiała podejmować wszystkie decyzje.
– Nie jestem z bogatego domu, bardzo szanuję pieniądze. Pewnie bym miała mniejszą lekkość niż oni w inwestycjach – przyznała.
Autorka zdradziła również, że część pieniędzy trafia m.in. do funduszy wysokiego ryzyka.
– Inwestujemy też na przykład w fundusze wysokiego ryzyka i na nich mamy największy przychód. Natomiast nie wiem, czy ze swoją ostrożnością dałabym radę inwestować tak śmiało jak ludzie, którzy robią to za mnie – powiedziała.