James Dean nie żyje od 71 lat. Tak powstała jego legenda
James Dean zginął 30 września 1955 r., mając zaledwie 24 lata. Choć jego kariera trwała bardzo krótko, wystarczyły trzy wielkie role, by na stałe zapisał się w historii kina. Dziś mija kolejna rocznica śmierci aktora, którego tragiczny koniec jeszcze mocniej utrwalił jego legendę.
Dean wystąpił m.in. w "Na wschód od Edenu", "Buntowniku bez powodu" i "Olbrzymie". Po jego śmierci zaczęto również powtarzać różne historie dotyczące ostatnich chwil aktora, w tym relację o jego słowach tuż przed tragicznym zderzeniem.
Jak wyglądały ostatnie chwile Jamesa Deana i co dokładnie wiadomo o jego śmierci? Zobacz materiał wideo.
Dziennikarz o2.pl w Grupie Wirtualna Polska. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W mediach od 2016 roku. Pracował dla renomowanych marek medialnych w Polsce, takich jak Onet czy Wprost. Absolwent Radio Akademii w Grupie ZPR Media. Specjalizuje się w tematyce sportowej i rozrywkowej. Pierwsza z dziedzin zajmuje większą część jego życia i jest jego pasją z naciskiem na piłkę nożną oraz tenis ziemny. Wielbiciel hiszpańskiego futbolu. Przeprowadzał wywiady z najlepszymi polskimi sportowcami. Jako dziennikarz uczestniczy w największych wydarzeniach sportowych w Polsce. Zachęcam do kontaktu pod adresem e-mail: Karol.Osinski@grupawp.pl.