Kurdej-Szatan po aferze z granicy boi się wywiadów. "Świat bywa okrutny"

Barbara Kurdej-Szatan wywołała burzę w 2021 r., gdy ostro skrytykowała działania Straży Granicznej na granicy polsko-białoruskiej. Jej wpis odbił się szerokim echem, a aktorka straciła pracę w TVP i zmierzyła się z falą krytyki. Tamte wydarzenia wciąż wpływają na jej podejście do publicznych wypowiedzi. W Telemagazynie opowiedziała o swoich obawach.

Barbara Kurdej-Szatan obawia się udzielania wywiadówBarbara Kurdej-Szatan obawia się udzielania wywiadów
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Emocjonalny wpis, w którym Barbara Kurdej-Szatan w dosadny sposób wyraziła swoją dezaprobatę dla działań strażników podczas kryzysu na granicy Polski i Białorusi, poskutkował wszczęciem postępowania sądowego przez prokuraturę.

W lutym 2023 r.  Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję, że aktorka nie popełniła czynu zabronionego. Mimo to wciąż obawia się udzielać wywiadów. Jakiś czas temu w sieci narzekała, że "musi cedzić słowa". Teraz wyjaśniła, co miała na myśli.

Jak jest się bardzo szczerym i bardzo empatycznym, nie godzi się na zło wokół i reaguje się impulsywnie, to potem niektóre osoby widzą w tym interes i mogą to w bardzo okrutny sposób wykorzystać. I tak się stało w moim przypadku. Uświadomiło mi to, że świat bywa okrutny i to się nie zmieni – oznajmiła w Telemagazynie.

Barbarę Kurdej-Szatan dopytano, czy takie podejście utrudnia jej funkcjonowanie w przestrzeni medialnej. 41-latka dała do zrozumienia, że zupełna rezygnacja z wywiadów nie byłaby dobrym rozwiązaniem.

Mamy jedno życie. Tylko to mi pozostało. Po prostu trzeba cieszyć się dobrem. Dobrem zło zwyciężać – podsumowała.

Kurdej-Szatan przeprosiła za kontrowersyjny wpis

Była gwiazda "M jak miłość" wcześniej odniosła się również do słów, które wywołały ogromne kontrowersje. Przyznała, że żałuje użycia określenia "mordercy", choć podtrzymywała krytykę działań na granicy. Swoją spontaniczną reakcję tłumaczyła emocjami.

To było niepotrzebne, padło w emocjach. Przeprosiłam za to. I przepraszam raz jeszcze. To był błąd. [...] Wiem, że są różni policjanci, żołnierze, tak jak i księża, dyrektorzy czy strażnicy. [...] Słowa, których użyłam, były skierowane do negatywnych bohaterów. Nie do całej Straży Granicznej – komentowała na łamach "Dużego Formatu".
https://www.eventim.pl/artist/pink-party © Pudelek
Wybrane dla Ciebie