Marcin Pawłowski. Tak wyglądał, gdy ostatni raz pojawił się na antenie
Marcin Pawłowski należał do najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN. Prowadził "Fakty", relacjonował ważne wydarzenia w Polsce i na świecie, a po diagnozie złośliwego nowotworu wrócił do pracy. Ostatni raz pojawił się na antenie 10 września 2004 r. Zmarł dwa miesiące później, mając zaledwie 33 lata.
Marcin Pawłowski w 1999 roku i w 2004, na dwa miesiące przed śmiercią
To cykl "Niezapomniane historie", w którym przybliżamy losy znanych polskich aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy czy też sportowców i polityków.
W kolejnym odcinku prezentujemy historię Marcina Pawłowskiego. Śmierć młodego dziennikarza była szokiem nie tylko w jego środowisku.
Nowe odcinki cyklu w każdy piątek o godz. 8:00 na rozrywka.o2.pl.
Od kieleckiej redakcji do TVN
Marcin Pawłowski urodził się 30 września 1971 r. w Kielcach. Z dziennikarstwem zetknął się bardzo wcześnie. Pierwsze doświadczenia zdobywał w sportowej redakcji kieleckiego "Echa Dnia". Później przeniósł się do Warszawy, gdzie studiował na Uniwersytecie Warszawskim i rozpoczął pracę w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym.
W jego karierze pojawiło się także radio. Pawłowski pracował w Radiu Kolor, a następnie związał się z Telewizją Polską. W TVP1 razem z Karoliną Korwin-Piotrowską prowadził magazyn filmowy "Filmidło". Program nie był jednak najważniejszym etapem jego kariery. Ten rozpoczął się w 1997 r., gdy dziennikarz dołączył do zespołu TVN.
W TVN Marcin Pawłowski pracował jako prezenter i reporter "Faktów". Widzowie kojarzyli go ze spokojnym, rzeczowym sposobem przekazywania informacji. Relacjonował m.in. pielgrzymkę papieża Jana Pawła II do Polski, zamachy na World Trade Center z 11 września 2001 r. oraz wydarzenia związane z amerykańskim atakiem na Irak. Pojawiał się także przy okazji igrzysk olimpijskich w Salt Lake City.
Z czasem stał się jedną z najważniejszych osób w redakcji programu informacyjnego TVN. Jego kariera rozwijała się w okresie, gdy stacja budowała swoją pozycję na rynku telewizyjnym. Pawłowski był obecny zarówno przy relacjach reporterskich, jak i w studiu "Faktów".
Diagnoza złośliwego nowotworu
W 2002 r. lekarze rozpoznali u dziennikarza złośliwy nowotwór tkanek miękkich, określany także jako nowotwór narządów miękkich. Materiały opisujące jego chorobę podają, że tego rodzaju przypadek bardzo rzadko występował u dorosłych. Pawłowski leczył się m.in. w Szwajcarii, a część terapii miała eksperymentalny charakter.
Dziennikarz nie ukrywał swojej sytuacji przed widzami. W rozmowie z Aleksandrą Bajką, korespondentką RMF FM, mówił o diagnozie:
Rozmawiałem z lekarzem. Mam superrzadkiego raka. Widzisz, jaki jestem wyjątkowy? Nawet chorobę wybrałem sobie oryginalną. Jest nas w kraju dwóch, może trzech takich – wyjawił wówczas Marcin Pawłowski.
Pierwsze sześć miesięcy poświęcił na leczenie. Później zdecydował się wrócić do telewizji. Widzowie zauważyli, że wyraźnie się zmienił, jednak Pawłowski uważał pracę za ważny element walki o zdrowie. W pierwszym wydaniu "Faktów" po przerwie tłumaczył swoją decyzję:
To prawda, jestem chory, a ważną częścią walki z moją chorobą jest dla mnie praca, dlatego postanowiłem do niej wrócić. Rozumieją to moi lekarze, szefowie, koleżanki, koledzy. Mam nadzieję, że zrozumiecie także, państwo – mówił na antenie.
Kiedy po raz ostatni prowadził "Fakty"?
Mimo postępującej choroby Marcin Pawłowski długo pozostawał aktywny zawodowo. Po powrocie do pracy nadal pojawiał się przed kamerami, choć jego stan stopniowo się pogarszał. Ostatni raz poprowadził "Fakty" 10 września 2004 r.
Od tego występu do jego śmierci minęły niewiele ponad dwa miesiące. Pawłowski zmarł 20 listopada 2004 r. Miał 33 lata. Pozostawił żonę i córkę.
Śmierć Pawłowskiego była ważnym wydarzeniem dla środowiska telewizyjnego. Koledzy z redakcji "Faktów" wspominają go co roku 20 listopada, w rocznicę jego odejścia. Marcin Pawłowski pośmiertnie otrzymał także nagrodę Dziennikarza Roku Grand Press.
Dziennikarz został pochowany na Starych Powązkach w Warszawie. Jego nagrobek wyróżnia się charakterystyczną formą: przedstawia niebieskie, dwuskrzydłowe, niedomknięte drzwi. Autorem projektu i wykonawcą grobu jest rzeźbiarz Piotr Grzegorek. Symbolika nagrobka nawiązuje do odejścia i pozostawionej po dziennikarzu pamięci.
W kolejnym odcinku cyklu "Niezapomniane Historie" przedstawimy losy innego młodego dziennikarza, Sławomira Siejki. Jego śmierć do dziś budzi niejasności. Przeczytacie o tym już 9 października o godz. 8:00.
BLISKO LUDZI
Newsletter portalu o2.pl, co tydzień, prosto na Twoją skrzynkę.
Najważniejsze informacje przeplatane rozrywką i pozytywnymi newsami. W każdy wtorek, za darmo. Zapisz się i nie przegap!
Maciej GąsiorowskiWydawca o2.pl
Wydawca i redaktor strony głównej portalu o2.pl. Wcześniej dziennikarz i wydawca serwisów "Faktu" i "Super Express". W latach 2019-2024 autor i prowadzący programu "Niezapomniani. Cmentarne historie". Z dziennikarstwem związany od 2008 roku. Trzykrotny uczestnik teleturnieju "Jeden z dziesięciu" oraz "Va Banque". Zainteresowania: dzieje Warszawy, w szczególności historia Starych Powązek oraz życie gwiazd PRL. Kontakt: maciej.gasiorowski@grupawp.pl.