20 lat temu ostatni raz prowadził "Fakty". Zmarł po ciężkiej chorobie

Marcin Pawłowski swojego czasu był jednym z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy TVN. Ludzie kojarzą go z prowadzenia programu informacyjnego "Fakty". Dokładnie 20 lat temu, 10 września 2004 roku po raz ostatni pojawił się na antenie. Dwa miesiące później zmarł po długiej walce z rakiem.

Karol Osiński
20 lat temu Marcin Pawłowski po raz ostatni poprowadził "Fakty"
20 lat temu Marcin Pawłowski po raz ostatni poprowadził "Fakty"  (© YouTube)

Kariera dziennikarska Marcina Pawłowskiego niemal od początku do samego końca związana była z TVN. Pierwsze kroki stawiał w sportowej redakcji kieleckiego "Echa Dnia", po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim i znalazł zatrudnienie w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym.

W TVP1 wspólnie z Karoliną Korwin-Piotrowską prowadził program "Filmidło". Nie potrwało to długo. W 1997 roku podpisał umowę z TVN-em i tam rozwinął swoje dziennikarskie skrzydła. Dla "Faktów" pracował jako prezenter oraz reporter. W swoim CV miał zapisane m.in. relacje pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, czy zamach na World Trade Center w 2001 roku.

W 2002 roku usłyszał najgorszą z możliwych diagnoz - nowotwór złośliwy tkanek miękkich. Poddawał się leczeniu m.in. w Szwajcarii i musiał na jakiś czas zrezygnować z pracy w telewizji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zakaz palenia przy dzieciach. Mieszkańcy Podlasia nie mają złudzeń

Marcin Pawłowski w 1999 r.
Marcin Pawłowski w 1999 r. © AKPA

Dwadzieścia lat temu Marcin Pawłowski po raz ostatni poprowadził "Fakty"

Do pracy wrócił pół roku później i od razu odniósł się do doniesień, które krążyły w mediach o jego chorobie.

Winien jestem państwu słowo wyjaśnienia. Widzimy się po raz pierwszy po półrocznej przewie, trudno też nie zauważyć, że nieco się zmieniłem. To prawda, jestem chory, a ważną częścią walki z moją chorobą jest dla mnie praca, dlatego postanowiłem do niej wrócić. Rozumieją to moi lekarze, szefowie, koleżanki, koledzy. Mam nadzieję, że zrozumiecie także państwo - mówił wówczas Marcin Pawłowski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Po raz ostatni na antenie zjawił się 10 września 2004 roku. Zmarł dwa miesiące później, dokładnie 20 listopada 2004 roku, w wieku zaledwie 33 lat pozostawiając żonę i córeczkę. Został pośmiertnie wyróżniony nagrodą Dziennikarza Roku Grand Press. Oryginalny grób Marcina Pawłowskiego znajduje się na Starych Powązkach w Warszawie.

Marcin Pawłowski z Tomaszem Sianeckim w lipcu 2004 roku
Marcin Pawłowski z Tomaszem Sianeckim w lipcu 2004 roku © AKPA
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kulisy megxitu. Harry i Meghan mieli plan na komercyjne kontrakty
Kulisy megxitu. Harry i Meghan mieli plan na komercyjne kontrakty
Michał Piróg żegna się z TVN. Koterski: "To jak życie na trzeźwo"
Michał Piróg żegna się z TVN. Koterski: "To jak życie na trzeźwo"
"Brednie, czyli co smalone?". Uczestnika "Milionerów" aż zatkało
"Brednie, czyli co smalone?". Uczestnika "Milionerów" aż zatkało
Był wielką miłością Martyny Wojciechowskiej. Zmarł po ciężkiej chorobie
Był wielką miłością Martyny Wojciechowskiej. Zmarł po ciężkiej chorobie
Powstaje nowy "Szatan z siódmej klasy". Córka Przybylskiej nową Polą Raksą?
Powstaje nowy "Szatan z siódmej klasy". Córka Przybylskiej nową Polą Raksą?
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Ma jasny przekaz do hejterów
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Ma jasny przekaz do hejterów
Ewa Szykulska zdobyła się na intymne wspomnienia. Mówi o małżeństwach
Ewa Szykulska zdobyła się na intymne wspomnienia. Mówi o małżeństwach
Michał Piróg odchodzi z TVN. Tym ma się zająć
Michał Piróg odchodzi z TVN. Tym ma się zająć
Doda krytykuje tempo koncertów Skolima. Tak jej odpowiedział
Doda krytykuje tempo koncertów Skolima. Tak jej odpowiedział
Był wujem Kazimiery Szczuki. Tak pochowano aktora znanego z "W labiryncie"
Był wujem Kazimiery Szczuki. Tak pochowano aktora znanego z "W labiryncie"
Janowski mieszka w willi przy lesie. Tak u niego wygląda grillowanie
Janowski mieszka w willi przy lesie. Tak u niego wygląda grillowanie
"Grubo poleciał". Ostra głosówka Stefano do Komarnickiej przed "TzG"
"Grubo poleciał". Ostra głosówka Stefano do Komarnickiej przed "TzG"