"Miodowe lata". Dlaczego Katarzyna Żak zastąpiła Pilaszewską?

Kultowy sitcom Polsatu, który nagrywany był w Teatrze Żydowskim w Warszawie, swoją premierę miał 13 października 1998 r. "Miodowe lata" cieszyły widzów nowymi odcinkami przez 5 lat. Potem reżyser Maciej Wojtyszko nakręcił zupełnie nieudaną kontynuację "Całkiem nowe lata miodowe". Trzon serialu stanowili Cezary Żak, Artur Barciś, Dorota Chotecka i Agnieszka Pilaszewska, którą niespodziewanie zastąpiła Katarzyna Żak, prywatnie żona Cezarego Żaka.

Agnieszka Pilaszewska i Cezary Żak w "Miodowych latach"Agnieszka Pilaszewska i Cezary Żak w "Miodowych latach"
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | AKPA
Maciej Gąsiorowski

"Miodowe lata" miały 131 odcinków. Serial był niezwykle popularny, ale podjęto decyzję o jego zakończeniu. Na początku był oparty na amerykańskim oryginale zatytułowanym "The Honeymooners" i "Jackie Gleason Show". Potem pojawiły się nawet odcinki autorskie.

Gdy zaczęła się jego emisja, średnia oglądalność "Modowych lat" wynosiła 7 mln widzów. Ostatni odcinek oglądało natomiast 5,7 mln osób.

Do 2001 r., przez 93 odcinki żonę Karola Krawczyka (Cezary Żak) - Alinę, grała Agnieszka Pilaszewska. Potem jej rolę przejęła Katarzyna Żak, która wystąpiła już wcześniej w "Miodowych latach". Pojawiła się w 1999 r. w 30. odcinku jako Anna Spyra.

Katarzyna Żak grała w serialu od 96. odcinka. W dwóch wcześniejszych odcinkach po odejściu Pilaszewskiej, postać Alinki się nie pojawiła.

"Całkiem nowe lata miodowe" były klapą
"Całkiem nowe lata miodowe" były klapą © AKPA

Dlaczego doszło do zmiany aktorek?

Produkcja nigdy nie wydała żadnego komunikatu w sprawie zakończenia współpracy z Agnieszką Pilaszewską. Aktorka po latach przyznała, że odejście z "Miodowych lat" nie było jej decyzją.

Nie zrezygnowałam z grania w "Miodowych latach. Myślenie, że jest inaczej, jest naiwne. Nie wracajmy do tego, bo do niczego nas to nie doprowadzi. To wydarzyło się 25 lat temu. Jesteśmy z Cezarym Żakiem w dobrych relacjach - powiedziała serwisowi Plejada.

Inaczej sprawę przedstawiał Artur Barciś, czyli serialowy Tadeusz Norek, który zaprzeczył, że Żak "wkręcił" swoją żonę do serialu.

Po raz tysięczny powtórzę, że TO NIEPRAWDA. Pan Żak był akurat przeciwny. Polsatowi wyszło po prostu, że zabawnie będzie, jak żonę Karola (skoro nie ma innego wyjścia) zagra żona Cezarego, bo przypadkowo jest też aktorką. (...) Kontynuowanie serialu z Agnieszką Pilaszewską było niemożliwe (o czym nie chcę pisać). [...] Wyszło, jak wyszło, ale i tak uważam, że Kasia zachowała się bardzo bohatersko, podejmując wyzwanie. Nie ujmując nic z talentu 'pierwszej Alinki', ma bardzo trudny charakter, więc z drugą pracowało się lepiej – pisał aktor w mediach społecznościowych.

Reżyser Maciej Wojtyszko i producent Maciej Strzembosz potem podkreślali, że zmiana aktorki grającej Alinę Krawczyk była decyzją produkcyjną, podyktowaną niemożliwością dalszej współpracy z Agnieszką Pilaszewską. Twórcy jednoznacznie obalili krążący latami mit, jakoby to Cezary Żak wymusił zatrudnienie swojej żony, Katarzyny Żak, szantażując produkcję odejściem.

Kilka lat temu pojawiła się nawet plotka o kontynuacji "Miodowych lat". Była to jednak typowa kaczka dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie