Nazwisko pomogło mu w karierze. Maciej Dowbor sam to przyznał

Maciej Dowbor nie zamierza udawać, że nazwisko jego mamy nie miało żadnego znaczenia na początku jego kariery. Syn Katarzyny Dowbor w rozmowie z VOX FM przyznał, że rozpoznawalność prezenterki pomogła mu szybciej zainteresować sobą media. Z drugiej strony od początku musiał mierzyć się z dużymi oczekiwaniami i presją.

Maciej DowborMaciej Dowbor
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Maciej Dowbor pierwsze kroki w mediach stawiał blisko 25 lat temu. Jak wspomina, fakt, że był synem znanej prezenterki, sprawiał, że już na starcie wzbudzał większe zainteresowanie niż osoba bez rozpoznawalnego nazwiska.

Maciej Dowbor jako syn Katarzyny Dowbor od początku był pod lupą

Nie będę ukrywał, że rozpoznawalność na starcie pomogła mi zaistnieć. Nazwisko z pewnością wzbudzało ciekawość i ułatwiało zwrócenie na siebie uwagi mediów oraz publiczności - powiedział w rozmowie z VOX FM.

Prezenter podkreśla jednak, że taki początek miał również swoją cenę. Od pierwszych zawodowych doświadczeń towarzyszyło mu poczucie, że każdy błąd może zostać zauważony i szeroko skomentowany.

"Nie mogę być gorszy od matki"

Dowbor przyznał, że świadomość popularności Katarzyny Dowbor wiązała się z dodatkową presją. Początkujący dziennikarz musiał nie tylko zdobywać doświadczenie, ale również mierzyć się z porównaniami do swojej mamy.

Miałem świadomość, że potknięcia czy niedociągnięcia, które na początku drogi są naturalne, w moim przypadku będą natychmiast dostrzeżone i skomentowane - wspomina.

Jak zauważa, znane nazwisko może otworzyć pierwsze drzwi, ale nie gwarantuje sukcesu na dalszym etapie. W przypadku pracy przed kamerą czy mikrofonem ostatecznie wszystko zostaje zweryfikowane przez odbiorców.

Dowbor przyznał również, że zdarzało mu się mieć poczucie, iż jest oceniany surowiej niż inni początkujący dziennikarze. Jego zdaniem praca w mediach wymaga jednak czegoś więcej niż samego rozpoznawalnego nazwiska.

W pracy przed kamerą czy mikrofonem nie da się schować w gabinecie - widz widzi wszystko. Bywały trudne momenty, w których odnosiłem wrażenie, że krytycy oceniają mnie surowiej, nie dając przestrzeni na spokojną naukę - powiedział.

Prezenter podkreślił, że doświadczenie i warsztat buduje się przez lata. Jego zdaniem nawet najlepszy start nie zastąpi później umiejętności, pracowitości i odpowiedniego przygotowania do zawodu.

Wybrane dla Ciebie