Nie żyje Michael Kearns. Aktor homoseksualny i aktywista LGBT+ miał 76 lat

Michael Kearns, aktor znany z seriali "Cheers" i "Beverly Hills, 90210", zmarł 5 października 2026 r. Miał 76 lat. Był jednym z pierwszych otwarcie homoseksualnych aktorów w Hollywood. W 1991 r. publicznie poinformował, że jest zakażony wirusem HIV. Angażował się również w walkę z dyskryminacją i działalność na rzecz osób dotkniętych epidemią AIDS.

Nie żyje Michael Kearns.Nie żyje Michael Kearns.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Valerie Macon
Karol Osiński

Informację o śmierci Kearnsa przekazała jego wieloletnia przyjaciółka, dziennikarka Karen Ocamb, na łamach "Los Angeles Blade". Wiadomość potwierdził również reżyser i wykładowca Roland Palencia. Jak ujawnił, w ostatnich miesiącach aktor kilkakrotnie trafiał na szpitalne oddziały ratunkowe. Przyczyna jego śmierci nie została podana.

Michael Kearns nie żyje. Przyjaciele pożegnali aktora

Kearns miał wkrótce wrócić na scenę Celebration Theatre w Los Angeles. Jego występ zaplanowano na 11 października w ramach festiwalu Circa: Queer Histories Festival. Aktor zamierzał ponownie zaprezentować fragmenty spektaklu "Jerker" wraz ze swoim przyjacielem Joe Gillem.

Teatr pożegnał artystę w mediach społecznościowych, podkreślając jego wpływ na walkę o prawa osób LGBTQ+ oraz działalność na rzecz osób żyjących z HIV/AIDS.

Ujawnił zakażenie HIV. Nie chciał, by ludzie żyli w strachu

Kearns urodził się 8 stycznia 1950 r. w St. Louis w stanie Missouri. Studiował aktorstwo w Goodman School of Drama w Chicago, a w 1974 r. zadebiutował na Broadwayu. Występował m.in. w produkcjach "Body Double", "Cheers", "Beverly Hills, 90210" i "And the Band Played On".

W latach 70. otwarcie mówił o swojej homoseksualności, co w tamtym czasie mogło zaszkodzić karierze aktora. W 1991 r. poinformował natomiast w ogólnokrajowej telewizji, że jest zakażony wirusem HIV.

– Robię to dla wszystkich osób żyjących z HIV. Nie ma powodu, by się tego wstydzić. Moje milczenie oznaczałoby na pewnym poziomie wstyd lub strach – powiedział w rozmowie z Karen Ocamb.

Decyzja aktora zapadła krótko po śmierci Brada Davisa, gwiazdora "Midnight Express", który przez lata ukrywał diagnozę AIDS, obawiając się konsekwencji dla swojej kariery. Kearns podkreślał, że nie chciał, aby kolejne osoby umierały w poczuciu wstydu.

Walczył z cenzurą i dyskryminacją

Kearns wykorzystywał teatr do poruszania tematów homofobii, cenzury i epidemii AIDS. W 1986 r. wyreżyserował premierę sztuki "Jerker", opowiadającej o dwóch homoseksualnych mężczyznach, którzy nawiązują relację podczas rozmów telefonicznych.

Przedstawienie wywołało kontrowersje po emisji jego fragmentów w kalifornijskim radiu KPFK-FM. Federalna Komisja Łączności ostrzegła stację, że może stracić licencję za nadawanie materiałów uznanych za nieprzyzwoite.

Aktor krytykował tę sytuację jako przejaw dyskryminacji artystów LGBTQ+. Współtworzył także organizację Artists Confronting AIDS, kierował Celebration Theatre i założył kolektyw poetycki QueerWise. Otrzymał m.in. Robert Chesley Playwrighting Award w 2005 r.

Michael Kearns był samotnym ojcem

W 1992 r. Kearns poślubił Philipa Juwiga, który zmarł jeszcze w tym samym roku. Trzy lata później aktor adoptował córkę, Tia Katherine, i został samotnym ojcem. W tamtym czasie adopcja przez otwarcie homoseksualnych mężczyzn żyjących z HIV wiązała się z licznymi przeszkodami.

Jego córka wspominała później, że dorastanie u boku otwarcie homoseksualnego aktora i aktywisty ukształtowało jej świadomość społeczną. Podkreślała, że odwaga ojca nauczyła ją szczerości wobec siebie i świata.

Po śmierci Kearnsa Roland Palencia pożegnał go jako przyjaciela i mentora. Zwrócił uwagę na ogromne znaczenie jego osobowości i dorobku. Aktor pozostawił po sobie nie tylko role filmowe i teatralne, ale także wieloletnią działalność na rzecz osób LGBTQ+ oraz ludzi dotkniętych epidemią HIV/AIDS.

Wybrane dla Ciebie