Porównał pizzę Książula z pizzą z Biedronki. "Miażdży ją składem i ciastem"

Długo wyczekiwana premiera pizzy firmowanej przez Książula w sieci Żabka wywołała ogromne poruszenie w sieci. Choć twórca zapewniał o miesiącach dopracowywania receptury i dedykowanym procesie wypieku, nie u wszystkich nowość zyskała uznanie. Kamil, autor popularnego profilu "Pomysłodawcy", bez ogródek ocenił produkt influencera, a następnie zestawił go z pizzą z Biedronki. Wnioski? Dla internetowego twórcy nie są one łaskawe.

.Porównał pizzę Książula z pizzą z Biedronki. "Miażdży ją składem i ciastem"
Źródło zdjęć: © Facebook, Pomysłodawcy
Edyta Tomaszewska

Gdy jeden z najpopularniejszych polskich recenzentów kulinarnych wypuszcza na rynek własne danie, oczekiwania konsumentów sięgają zenitu. Zwłaszcza że – jak podkreślał sam Książulo – prace nad pizzą w stylu amerykańskim trwały ponad rok i obejmowały nawet stworzenie specjalnego programu do piecyków w sklepach Żabka.

Jednak według Kamila z bloga "Pomysłodawcy", efekt finalny okazał się sporym rozczarowaniem, które autor dosadnie nazwał "Mualastrofą". Głównym zarzutem wobec pizzy Książula okazała się baza całego dania – ciasto. Choć w stylu amerykańskim powinno być ono puszyste, miękkie, a zarazem sprężyste i chrupiące od spodu, rzeczywistość miała okazać się zgoła inna.

Na pierwszy rzut oka ciasto wygląda dobrze (...). Problemem jest moim zdaniem jednak struktura tych pęcherzyków – są one drobne i dość równomiernie rozmieszczone, przez co ciasto przypomina bardziej gąbkę niż puszyste ciasto pizzowe – relacjonuje Kamil.

DLA CIEBIE
Są firmy, w których juniorzy nigdy nie awansują - Aleksandra Niewiadomska II Pierwsza Praca # 8 

Nieco lepiej wypadły dodatki – pikantne jalapeño oraz salami z pożądanymi, chrupiącymi brzegami (tzw. pepperoni cups). Mimo to ser nie ciągnął się tak spektakularnie, jak w przedpremierowych materiałach promocyjnych, a ostrość papryki zdominowała pozostałe smaki.

Prawdziwym ciosem dla produktu influencera okazał się jednak test porównawczy. Autor profilu "Pomysłodawcy" sięgnął po chłodzoną (a nie mrożoną) pizzę marki własnej Biedronki – Gusto Bello (Margherita, 400 g w cenie regularnej 16,99 zł lub 13,49 zł w promocji).

Ta pizza z Biedronki ciastem i składem miażdży pizzę Książula moim zdaniem, a to również gotowiec na grubym cieście! Serio - czytamy we wpisie Kamila.

W teorii produkt chłodzony wymagałby większej liczby konserwantów, jednak analiza etykiety przyniosła spore zaskoczenie:

  • Czysty skład: mąka pszenna, mozzarella (23,5 proc.), purée pomidorowe (23 proc.), oliwa z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia (1,9 proc.), sól, drożdże, cukier, słód jęczmienny i zioła.
  • Brak polepszaczy: zero spulchniaczy, fosforanów, emulgatorów czy sztucznych aromatów.
  • Więcej sera: w marghericie z dyskontu mozzarella stanowi aż 23,5 proc. składu, podczas gdy w rzekomo "napakowanej serem" pizzy Książula udział sera wynosił 20,2 proc.
  • Lżejszy bilans: 240 kcal w 100 g wobec 326 kcal w 100 g wariantu "FAT PEPPA" od Książula.

Różnica miała być widoczna nie tylko na papierze, ale przede wszystkim na talerzu. Wypieczona w domowym piekarniku pizza z Biedronki zyskała delikatnie chrupiący spód i puszysty środek – czyli dokładnie to, czego zabrakło w propozycji z Żabki.

Bije na głowę gąbczasto-gliniaste ciasto, nad którym rzekomo przez rok głowił się Książulo ze swoją ekipą (...). Da się zrobić ogólnodostępny produkt na MASOWĄ skalę z czystym składem i dopracowanym ciastem bez wielkiego dorabiania do tego filozofii i storytellingu na poziomie lotu w kosmos – podsumował autor profilu "Pomysłodawcy".
Wybrane dla Ciebie