Pytanie za 500 tys. zł zatrzymało go w "Milionerach". Chodziło o piegi

Michał Sowa z Górnego Śląska dotarł do pytania za pół miliona złotych w "Milionerach". Gdy usłyszał je od Huberta Urbańskiego, nie był jednak pewien odpowiedzi. Bez dostępnych kół ratunkowych postanowił nie ryzykować i zakończył grę z wygraną w wysokości 250 tys. zł.

Uczestnik usłyszał pytanie za pół miliona złotych w "Milionerach". Chodziło o piegi.Uczestnik usłyszał pytanie za pół miliona złotych w "Milionerach". Chodziło o piegi.
Źródło zdjęć: © Instagram | @huberturbanski_official
Karol Osiński

Michał Sowa, logistyk z wykształcenia i absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego, na co dzień zajmuje się karate jako trener i zawodnik. Ma na koncie tytuły mistrza Polski i świata. W programie opowiadał, że połączenie pasji z pracą zawodową daje mu najwięcej satysfakcji.

"Milionerzy". Pytanie o efelidy okazało się przeszkodą w grze o 500 tys. zł

Uczestnik radził sobie dobrze i dotarł do pytania za 500 tys. zł. Wtedy Hubert Urbański zapytał go: "W wyniku czego można nabawić się efelidów?"

Do wyboru były cztery odpowiedzi:

  • zatrucie pokarmowe,
  • ekspozycja na słońce,
  • przebywanie w wodzie morskiej,
  • wychłodzenie.

Sowa przyznał, że nie zna pewnej odpowiedzi. W tej sytuacji szczególnie przydałoby mu się koło ratunkowe, ale nie miał już takiej możliwości. Nie pomógł mu również obecny na widowni przyjaciel Radosław, który także nie wiedział, którą opcję wskazać.

Ostatecznie uczestnik zdecydował się zakończyć grę. Opuścił studio z czekiem na 250 tys. zł.

Co oznaczają efelidy? Znamy poprawną odpowiedź

Jak wyjaśnił Hubert Urbański, prawidłowa odpowiedź brzmiała: ekspozycja na słońce. Efelidy to bowiem medyczna nazwa piegów, czyli niewielkich, zwykle brązowawych plamek na skórze, których widoczność może nasilać się pod wpływem promieniowania słonecznego.

Choć pytanie mogło zaskoczyć uczestnika, jego decyzja pozwoliła mu zachować dotychczasową wygraną. Ryzyko błędnej odpowiedzi mogło bowiem oznaczać utratę części zdobytej kwoty.

Wcześniej uczestniczka "Milionerów" zrezygnowała przy pytaniu za milion

Podobna sytuacja wydarzyła się 5 października, kiedy w "Milionerach" wystąpiła Agnieszka Bławuciak ze Świebodzina. Z wykształcenia jest biotechnolożką, a zawodowo pracuje w marketingu w firmie inżynieryjno-produkcyjnej.

Uczestniczka dotarła do pytania za milion złotych: "Morszkulce widuje się nieczęsto, ale jak już, to najłatwiej: na plaży, na Rynku w Krakowie, na wysokiej połoninie czy pod mikroskopem?"

Bławuciak nie była pewna odpowiedzi i również postanowiła nie podejmować ryzyka. Zrezygnowała z dalszej gry, dzięki czemu zakończyła udział w programie z wygraną w wysokości 500 tys. zł. Prawidłowa odpowiedź to "na plaży". Morkszulce to rzadkie, lodowe kule, które tworzą się zimą na brzegu morza (np. nad Bałtykiem), gdy fale obracają i formują kryształy lodu na plaży.

Wybrane dla Ciebie