Sandra Kubicka oburzona reklamą blisko Krakowa. "Nie róbmy z Polski Ameryki"

Karol Osiński
Sandra Kubicka zobaczyła reklamę, wracając z Krakowa. Nie kryła oburzenia.Sandra Kubicka zobaczyła reklamę, wracając z Krakowa. Nie kryła oburzenia.
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram

Sandra Kubicka wracała z Krakowa, gdzie dzień wcześniej doszło do tragicznej strzelaniny. W drodze do domu zauważyła reklamę dotyczącą uzyskania pozwolenia na broń. Celebrytka nie kryła oburzenia i zaapelowała w mediach społecznościowych: "Błagam, nie róbmy z Polski Ameryki".

Sobotnia strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie, w której zginęło sześć osób, wstrząsnęła Polską. Wśród osób poruszonych tragedią znalazła się Sandra Kubicka. Modelka i influencerka opublikowała na Instagramie relację z podróży powrotnej z Krakowa, zwracając uwagę na reklamę, którą zobaczyła przy trasie.

Sandra Kubicka zobaczyła reklamę dotyczącą broni. Nie kryła emocji

Na udostępnionym przez Kubicką zrzucie ekranu widać mapę przedstawiającą okolice Miechowa w województwie małopolskim. Celebrytka opisała sytuację, która spotkała ją podczas powrotu do domu.

Wracamy właśnie pełni smutku z Krakowa do domu... i nagle na tej wysokości minęliśmy gigantyczny baner reklamowy »POZWOLENIE NA BROŃ JUŻ W 60 DNI« i numer telefonu... – napisała na Instagramie.

Widok reklamy wkrótce po tragicznych wydarzeniach wywołał u niej wyraźny sprzeciw. Kubicka zakończyła relację krótkim apelem.

Błagam, nie róbmy z Polski Ameryki... – dodała.

Modelka nie wskazała, kto był właścicielem reklamy ani jaka firma oferowała usługi związane z uzyskaniem pozwolenia na broń. Nie podała również dokładnej lokalizacji baneru.

Sandra Kubicka oburzona reklamą, którą zobaczyła na trasie z Krakowa.
Sandra Kubicka oburzona reklamą, którą zobaczyła na trasie z Krakowa. © Instagram | @sandrakubicka

Jej wpis pojawił się w czasie, gdy w całym kraju trwa żałoba po ofiarach krakowskiej strzelaniny. Warto zaznaczyć, że reklama dotycząca uzyskania pozwolenia na broń nie oznacza możliwości jej zakupu bez spełnienia wymogów przewidzianych w polskim prawie.

Strzelanina w Krakowie. Sześć osób nie żyje

Do tragedii doszło w sobotę, 7 listopada, na Rynku Głównym w Krakowie. Według dotychczasowych ustaleń 24-letni napastnik wjechał samochodem do centrum miasta, a następnie otworzył ogień do przypadkowych osób.

W wyniku ataku zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się również funkcjonariusze policji. Napastnik został postrzelony i zatrzymany przez służby.

W związku z tragedią prezydent ogłosił żałobę narodową na 8 i 9 listopada. Z kolei w Krakowie żałoba miejska obowiązuje od 8 do 11 listopada. Okoliczności ataku i motywy sprawcy są przedmiotem śledztwa.

Wybrane dla Ciebie