Scena zdrady Artura w "M jak miłość" wywołała burzę. "Brzydzę się"

Widzowie "M jak miłość" długo wyczekiwali momentu, w którym Maria Rogowska (w tej roli Małgorzata Pieńkowska) dowie się o romansie Artura (granego przez Roberta Moskwę) z Joanną Dobrzańską (Dominika Sakowicz). Gdy wreszcie wyemitowano tę scenę, w sieci zaroiło się od komentarzy. Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że to nie pierwszy raz, gdy doszło do niewierności serialowego lekarza.

Artur zdradził Marysię w "M jak miłość". Widzowie komentująArtur zdradził Marysię w "M jak miłość". Widzowie komentują
Źródło zdjęć: © Instagram @mjakmilosc.official
Kacper Kulpicki

Do konfrontacji doszło w przychodni (w 1945. odcinku). Maria Rogowska nieoczekiwanie weszła do gabinetu Artura. Wówczas zastała go w objęciach Joanny. Zobaczyła, jak się całują, jednak nie zrobiła awantury. Wyszła i na długo zamilkła.

W kolejnym fragmencie "M jak miłość" widać Artura, który z poczuciem winy opuścił gabinet i próbował porozmawiać z ukochaną. Zawiedziona Maria nie chciała słuchać jego wyjaśnień.

Nie chcę z tobą rozmawiać. Zostaw mnie! Słyszysz? Zostaw mnie – usłyszał.

Sytuacja wzbudziła duże emocje wśród fanów telenoweli. Na profilu "M jak miłość" na Instagramie nie tylko pogratulowali gry aktorskiej, ale również wyrazili swoje rozczarowanie zachowaniem bohatera.

"Piękny odcinek. Cudownie zagrane role przez wszystkich, bardzo się wzruszyłam", "Dowieźli to, byli bardzo wiarygodni", "Nie ma wybaczenia dla Artura. Już go nie lubimy", "Mocna końcówka", "Brzydzę się czymś takim. Mieć żonę, rodzinę i takie świństwo robić", "Biedna Marysia, przez całe życie dźwiga krzyż i ma pod górkę przez niego", "Po pierwszej zdradzie powinna go zostawić na dobre", "Zdradził raz, zdradził i drugi. To było do przewidzenia" – komentowali.

Pierwsza zdrada Artura w "M jak miłość". Tak tłumaczył się Marii

Wierni fani serialu pamiętają pierwszą zdradę Artura. Pokazano ją w 1088. odcinku w 2014 r. Produkcja pokazała archiwalny fragment, gdy przed Marią usprawiedliwiał swój czyn.

Nie chciałem Cię skrzywdzić. Ani przez moment nie zakładałem, że mogę to zrobić, zostawić. Ale stało się. Nie wiem, jak i kiedy, ale zakochałem się. Próbowałem z tym walczyć, ale nie potrafię. To jest silniejsze ode mnie. Marysiu, przecież pomiędzy nami już dawno coś się skończyło, wygasło – mówił wówczas bohater grany przez Roberta Moskwę.
Wybrane dla Ciebie