Skolimowi zaszkliły się oczy. "Gdybym nie miał dzieci, byłbym smutny"

Skolim 9 października skończy 30 lat. Z okazji urodzin pojawił się w "Halo tu Polsat", gdzie podsumował ostatnie lata swojej kariery. W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak na jego synów. Wtedy muzyk wyraźnie się wzruszył.

SkolimSkolim
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Konrad "Skolim" Skolimowski należy dziś do najpopularniejszych artystów polskiej sceny rozrywkowej. W ostatnich latach jego kariera nabrała ogromnego tempa, a grafik muzyka jest wypełniony koncertami. Tylko w październiku 2026 r. ma zagrać kilkadziesiąt występów.

Skolim o synach. "Jestem z tego dumny"

W niedzielę 4 października Skolim pojawił się w "Halo tu Polsat". W rozmowie z Agnieszką Hyży i Maciejem Rockiem opowiedział o swoim życiu przed 30. urodzinami i o tym, co udało mu się osiągnąć.

Choć artysta może dziś pochwalić się ogromnymi sukcesami, nie wskazał jednak kariery ani pieniędzy jako największego powodu do dumy.

– Mogę śmiało powiedzieć, że jestem szczęśliwy, jeśli chodzi o to, co się wydarzyło w moim życiu do 30. roku życia, co mam. Przede wszystkim najważniejsze: jestem dumny z tego, że mam dwójkę dzieci, dwóch synów – powiedział wyraźnie poruszony.

Skolim jest ojcem dwóch synów. Ze związku z Aleksandrą Sarnecką doczekał się Jana, który urodził się w 2020 r., oraz młodszego o rok Antoniego. Muzyk bardzo chroni prywatność chłopców i nie pokazuje ich w mediach społecznościowych.

Skolim o życiu w trasie. Stara się być blisko synów

Napięty grafik sprawia, że Skolim większość czasu spędza w trasie. Mimo to podkreśla, że stara się znajdować czas dla rodziny.

– W tym tygodniu porwałem się na to, że wracając z koncertu, odwiozłem babcię na pociąg. Zawiozłem też swoje dzieci do szkoły, bo zazwyczaj je odbieram. Wstaję o takich godzinach, kiedy wszyscy inni już są na nogach. Ale tym razem zaprowadziłem swoje dzieci do szkoły, więc to z tego się bardzo cieszę – opowiadał.

Właśnie przy okazji rozmowy o rodzinie muzyk zdobył się na szczególnie osobiste wyznanie. Podkreślił, że pieniądze, samochody czy zawodowe sukcesy nie mają dla niego większego znaczenia, jeśli nie może dzielić ich z najbliższymi.

– Nieważne, ile pieniędzy masz na koncie. Nieważne, jaki samochód bym miał. Gdybym nie miał dzieci, byłbym smutny, byłoby mi źle. Rodzina daje mi największą siłę. Jej zawdzięczam to, jak się odnajduję w tej przestrzeni i jakie mam rozumowanie. To, czego mnie nauczyła prababcia i babcia, bardzo mocno trzymam – mówił.

Skolim ma już zaplanowane koncerty na 2028 rok

Muzyk nie może narzekać na brak pracy. Jego kalendarz jest wypełniony koncertami z dużym wyprzedzeniem.

Zapytany o to, na kiedy ma już zarezerwowane terminy, odpowiedział, że niektóre wydarzenia zaplanowano nawet na 2028 r.

– Na pewno mam jakieś [terminy] na 2028 r. Natomiast brzmi to dla mnie troszkę abstrakcyjnie. Bardziej podnieca mnie liczba 56, bo tyle koncertów zagram w październiku oprócz koncertu w Siemiatyczach – przyznał.

Skolim podkreślił również, że za urodzinowy koncert w Siemiatyczach nie pobiera wynagrodzenia.

W rozmowie nie zabrakło także refleksji dotyczących wychowania i rodzinnych wartości. Artysta podkreślił, że nie boi się podejmowania nowych wyzwań i czerpie siłę z historii swojej rodziny.

– Nie boję się niczego. Zostałem wychowany przez bohaterów września 1939 r., ludzi, którzy w 1920 r. zatrzymali bolszewików. Ta wizja cały czas krążyła po mojej rodzinie. Czego mam się bać? Stację benzynową założyć, teledysk robić? Jako Polacy jesteśmy narodem bohaterów – stwierdził.

Wybrane dla Ciebie