Syn Joanny Kołaczkowskiej opowiedział o żałobie. Nie krył wzruszenia

Adam Kołaczkowski pojawił się w programie "Pytanie na śniadanie", gdzie opowiedział o życiu po śmierci swojej mamy, Joanny Kołaczkowskiej. W rozmowie z Marzeną Rogalską przyznał, że praca nad książką poświęconą artystce pomogła mu zmierzyć się ze stratą. W pewnym momencie z trudem powstrzymywał łzy.

Syn Joanny Kołaczkowskiej opowiedział o żałobie po śmierci mamy.Syn Joanny Kołaczkowskiej opowiedział o żałobie po śmierci mamy.
Źródło zdjęć: © AKPA, screen TVP
Karol Osiński

Joanna Kołaczkowska zmarła w lipcu 2025 r., kilka miesięcy po zdiagnozowaniu u niej glejaka. Śmierć uwielbianej artystki kabaretowej poruszyła zarówno jej bliskich, jak i tysiące wielbicieli jej twórczości. Ponad rok po tych wydarzeniach syn komiczki, Adam Kołaczkowski, postanowił opowiedzieć o matce z perspektywy osób, które znały ją na różnych etapach życia.

Syn Joanny Kołaczkowskiej wspomina mamę. "Dopiero teraz poznałem pełny wymiar"

Adam Kołaczkowski jest autorem książki "Aśka. Joanna Kołaczkowska we wspomnieniach", w której zebrał historie przyjaciół i bliskich swojej mamy. O pracy nad publikacją opowiedział w "Pytaniu na śniadanie", gdzie rozmawiał z Marzeną Rogalską, która również przyjaźniła się ze zmarłą artystką.

Syn Kołaczkowskiej przyznał, że przygotowywanie książki pozwoliło mu odkryć nieznane wcześniej historie z życia mamy. Szczególnie poruszyły go wspomnienia jej znajomych z czasów technikum.

Jak wyjaśnił, wiele opowieści dotyczyło wydarzeń, o których wcześniej nie wiedział. Dopiero rozmowy z wieloletnimi przyjaciółmi artystki pozwoliły mu lepiej zrozumieć, jak ważne były dla niej te relacje.

– Kiedy jest okej w normalnym życiu, nie opowiadamy o tym, jak się poznaliśmy, nie wspominamy bardzo rzewnie i dopiero teraz poznałem pełny wymiar tego – powiedział.

Adam Kołaczkowski nie krył łez. Tak radzi sobie ze stratą mamy

Najbardziej emocjonalny moment rozmowy nastąpił, gdy Marzena Rogalska zapytała swojego gościa, jak radzi sobie z żałobą po śmierci mamy.

Adam Kołaczkowski wyraźnie się wzruszył. Przyznał, że ogromnym wsparciem okazali się dla niego ludzie, którzy przez lata byli blisko Joanny Kołaczkowskiej. Po jej odejściu nie zerwali kontaktu z rodziną i nadal pozostają ważną częścią jego życia.

– Mam to szczęście, że ci ludzie, którzy otaczali moją mamę, są tak samo blisko teraz ze mną – wyznał.

Syn artystki podkreślił również, że przygotowywanie książki miało dla niego szczególne znaczenie. Zbieranie wspomnień i rozmowy o mamie stały się sposobem na poradzenie sobie z jej nieobecnością.

Na szczęście teraz też, kiedy pracowałem nad tą książką, spędziłem dużo czasu z mamą. I bardzo pomogło mi to uporać się z jej nieobecnością. Mogłem z nią porozmawiać jakoś tam. Chociażby w tym moim skromnym wstępie – powiedział ze wzruszeniem.

Rozmowa była poruszająca również dla Marzeny Rogalskiej, która osobiście znała Joannę Kołaczkowską. Spotkanie stało się nie tylko okazją do zaprezentowania książki, ale przede wszystkim do wspomnienia artystki, której odejście pozostawiło ogromną pustkę w życiu najbliższych.

Wybrane dla Ciebie