Ujawniła prawdę o najgorszym sylwestrze. Doda: "Byłam nieszczęśliwa"

Kacper Kulpicki
Doda o najgorszym wolnym sylwestrzeDoda o najgorszym wolnym sylwestrze
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram @dodaqueen

Doda wystąpi podczas tegorocznego "Sylwestra z Dwójką" w Katowicach. Piosenkarka szykuje duże show, jednak nie zawsze w ostatnim dniu roku miała napięty grafik. W Telemagazynie zdradziła, jak wyglądał jej wolny od pracy i jednocześnie "najgorszy sylwester" w życiu.

Doda regularnie pojawia się na imprezach sylwestrowych, ale zdarzają się wyjątki. Kilka lat temu nie pracowała i spędziła ostatni dzień roku poza Polską. Nie wspomina tej nocy najlepiej. Wówczas wpłynęły na to przykre wydarzenia z życia prywatnego.

W swoim życiu dwa razy nie koncertowałam. Uważam, że to był najgorszy sylwester. Byłam wtedy chyba w najdroższym hotelu na świecie, piłam najdroższego szampana i byłam nieszczęśliwa – wyznała w Telemagazynie.

Doda nie chciała podać konkretnej daty ani innych szczegółów. O wiele bardziej wylewnie opowiedziała o tym, co planuje na sylwestra w tym roku w TVP. Zapowiedziała niespodziankę dla fanów.

Jak zwykle rewelacyjne show, inny zestaw piosenek. Będzie "Pamiętnik", będzie też piosenka, której długo już nie było. Ja nie wiem, czy kiedykolwiek była na sylwestrze. Także będzie ekscytująco – zachęcała w sieci.

42-latka nie wykluczyła, że podczas "Sylwestra z Dwójką" wystąpi na scenie w duetach z innymi artystami. Widzowie mogą się spodziewać, że zobaczą piosenkarkę w kilku różnych odsłonach.

Zawsze staram się równomiernie rozkładać akcenty i nigdy nie faworyzować jednego wejścia od drugiego. Za każdym razem staram się, żeby to widowisko było tak samo mocne – opowiadała w Telemagazynie.

Rok temu Doda skrytykowała zagraniczną gwiazdę sylwestra

W Katowicach pojawi się również Justyna Steczkowska. Zagraniczna gwiazda nie jest jeszcze znana. Rok temu był to Sting, jednak jego występ nie zyskał uznania Dody. Publicznie go skrytykowała. Uważała, że jego show było za skromne, co uznała za przejaw pójścia na łatwiznę.

Każdy artysta ma do wyboru: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać albo wyjść i zrobić wszystko jeszcze poza tym. I ja zawsze wybierałam to drugie. (...) Czy mi nie byłoby wygodniej, gdyby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę i po prostu śpiewałabym swoje piosenki? Oczywiście, że tak, ale to nie jestem ja. Ja tak nie umiem – komentowała rok temu.
https://www.eventim.pl/artist/pink-party © Pudelek
Wybrane dla Ciebie