Maria Jeleniewska bała się chodzić do szkoły. "Do dziś pamiętam te słowa"

Karol Osiński
Maria JeleniewskaMaria Jeleniewska
Źródło zdjęć: © AKPA

Maria Jeleniewska opowiedziała o trudnych doświadczeniach z czasów szkolnych. W podcaście Kuby Wojewódzkiego "WojewódzkiWojewódzki" wróciła do sytuacji, które wpłynęły na jej samoocenę i sprawiły, że bała się chodzić na lekcje. Zwróciła też uwagę na rolę nauczycieli w reagowaniu na przemoc rówieśniczą.

Jedna z najpopularniejszych polskich tiktokerek przyznała, że już w młodym wieku mierzyła się z nieprzychylnymi zachowaniami ze strony rówieśniczki. Choć nie doświadczyła fizycznej agresji, sytuacja była dla niej na tyle trudna, że zaczęła odczuwać lęk przed chodzeniem do szkoły.

Maria Jeleniewska wspomina szkolne lata. "Trzeba to przepracować"

Jeleniewska podkreśliła, że niektóre wspomnienia pozostały z nią na długo i nadal wpływają na sposób, w jaki postrzega samą siebie.

– Do dziś pamiętam słowa, zachowania, historie. Trzeba to w sobie przepracować i myślę, że to wciąż wpływa na to, jak siebie postrzegam i jak wierzę w siebie. To odbija się później echem – powiedziała w podcaście.

Mama influencerki próbowała interweniować

Na problem zareagowała mama Jeleniewskiej, która próbowała rozmawiać z nauczycielami i rodzicami dziewczyny odpowiedzialnej za nieprzyjemne zachowania. Jak wspomina influencerka, działania te nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów.

— Moja mama próbowała rozmawiać z nauczycielami. Mówiła, że jest problem, że dziewczyna mnie gnębi, a ja boję się chodzić na zajęcia, ale nawet po rozmowie z jej rodzicami, z nauczycielami, nie wiedzieli do końca, co mają zrobić — relacjonowała.

Jeleniewska opowiedziała również o nauczycielce, która miała krytycznie wypowiadać się na temat jej działalności internetowej. Według influencerki pedagog uważała, że nagrywanie filmów jest infantylne i nie zapewni jej w przyszłości pracy.

Tiktokerka zwróciła uwagę, że szkoła powinna być miejscem, w którym uczniowie mogą liczyć na zainteresowanie i wsparcie dorosłych.

— Mam wrażenie, że brakuje tego, żeby nauczyciele wysłuchali, zainteresowali się i bardziej angażowali w to, jak uczniowie się czują i jak mogą ewentualnie pomóc i doradzić. Zamiast tego wycofują się albo nie wiedzą, jak pomóc i stoją biernie — oceniła.

Maria Jeleniewska apeluje do młodych osób

Influencerka przyznała, że sama nie odczuwała wówczas wystarczającego wsparcia. Dziś radzi młodym ludziom, którzy doświadczają przemocy lub nie potrafią poradzić sobie z trudną sytuacją w klasie, by nie zostawali z problemem sami.

– Jeżeli mogłabym coś doradzić młodym osobom, które czują, że wokół nich dzieje się coś niedobrego i nie potrafią poradzić sobie z sytuacją z kolegami z klasy albo ze szkoły, żeby przede wszystkim porozmawiali z kimś dorosłym – zaapelowała.

W rozmowie poruszono również temat mediów społecznościowych i ich wpływu na samoocenę młodych ludzi. Jeleniewska zauważyła, że funkcjonowanie w świecie internetu może utrudniać budowanie własnej tożsamości, szczególnie gdy młodzi nieustannie porównują się z idolami i osobami, które obserwują.

Hejt w szkole i internecie. Taniec stał się sposobem na wyrażenie emocji

Mówiąc o hejcie, Jeleniewska wróciła także do swojego finałowego występu w programie "Taniec z gwiazdami". Wyjaśniła, że taniec do utworu "Długość dźwięku samotności" miał dla niej szczególne znaczenie.

Influencerka wspominała, że w komentarzach pod występem wiele osób pisało o własnych doświadczeniach z hejtem w szkole, pracy i internecie. Dzięki temu mogła zobaczyć, że jej emocje są bliskie również innym ludziom.

Wybrane dla Ciebie