Ustalają noty między sobą? Wygoda o Wieniawie jako jurorce w "TzG"

Tomasz Wygoda za panelem jurorskim "Tańca z Gwiazdami" siedzi obok Julii Wieniawy. W "Fakcie" przeanalizował jej styl oceniania uczestników i zdradził, dlaczego jest łagodniejsza od pozostałych sędziów. Czy po każdym tańcu ustalają między sobą, jaką notę przyznają?

Tomasz Wygoda o Julii Wieniawie jako jurorce "Tańca z Gwiazdami"Tomasz Wygoda o Julii Wieniawie jako jurorce "Tańca z Gwiazdami"
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

W 4. odcinku "Tańca z Gwiazdami" żaden z celebrytów nie zdobył upragnionej dziesiątki. Jurorzy pozostali surowi, jednak ich noty się różnią. Julia Wieniawa w porównaniu do Rafała Maseraka, Iwony Pavlović i Tomasza Wygody jest łagodniejsza. Ostatni z jurorów wyjaśnił, z czego to wynika.

Zawsze będzie tak, że ktoś będzie bardziej ostry, ktoś bardziej łagodny. Iwonie to już nie będziemy zabierali palmy ostrości. My zwracamy uwagę bardziej też na te techniczne rzeczy, a Julia bardziej zwraca uwagę na te artystyczne. Więc może te techniczne jest trudniej wypracować niż te artystyczne. Jest bardziej może łagodna na naszym tle – ocenił w "Fakcie".

Juror "Tańca z Gwiazdami" wyjawił, że w trakcie każdego odcinka porozumiewają się między sobą, jednak nie ustalają konkretnych not. Bazują jedynie na swoich wrażeniach. Julia Wieniawa korzysta z jego doświadczenia szczególnie w przypadku jednego rodzaju tańca.

To nawet nie tak, że pyta o poradę. Oczywiście ona może pytać przede wszystkim Iwonę, Rafała, mnie – chociażby gdy pojawia się taniec współczesny, który jest mi bliższy. W trakcie samej oceny to jest tak, że wszyscy na siebie patrzymy i sczytujemy swoje reakcje. Widzimy, czy jesteśmy zafascynowani, czy ktoś patrzy i mówi: "Myślałem, że będzie lepiej". Nie pytamy się wprost: "Co ty o tym myślisz?". To widać od razu – wyjaśnił.

Dlaczego jurorzy "TzG" nie przyznają dziesiątek? Wygoda tłumaczy

Tomasz Wygoda zmierzył się również z opiniami widzów, jakoby w trwającej edycji wszyscy jurorzy byli zbyt surowi. Zapewnił, że przyjdzie czas na pierwsze dziesiątki, jednak aby je dostać, uczestnicy będą się musieli bardziej postarać.

Ta edycja ma 12 odcinków. Zdarzało się we wcześniejszych edycjach, że dość szybko nagradzaliśmy najwyższymi notami i nie było to dobre ani dla startujących osób, ani dla widzów, którzy byli znudzeni. Ustaliliśmy z kolegami z jury, że będziemy spokojniejsi. Chodzi o to, żebyśmy przywrócili te standardy, że na najlepsze nagrody potrzeba trochę czasu. Zasłużmy na to, żeby te dziesiątki naprawdę smakowały, a nie żeby były dawane tak łatwo – podsumował w rozmowie z "Faktem".
Wybrane dla Ciebie