Oto co doliczyli Polce w Czechach. "Coś rachunek był za duży"
Natalia Maszkowska, znana w sieci jako Nathalee, podzieliła się historią, która spotkała ją podczas pobytu w Pradze. Jak relacjonuje, w jednej z restauracji w centrum miasta do jej rachunku doliczono napiwek, którego nie zostawiła. Kobieta twierdzi, że podobna sytuacja miała dotyczyć również innych zagranicznych klientów. Sprawa zainteresowała się nawet czeska telewizja.
K. Osiński