Będzie kolejny serial "Lalka"? Cezary Żak się wygadał

Cezary Żak w filmie "Lalka" wcielił się w epizodyczną postać barona Dalskiego. W podcaście "Imponderabilia" na YouTube zdradził plany, by oprócz filmu w reżyserii Macieja Kawalskiego widzowie będą mogli obejrzeć również nowy serial na motywach powieści Bolesława Prisa. Aktor przy tej okazji podzielił się swoją oceną produkcji "Lalka", którą już można oglądać na Netflixie.

Cezary Żak o nowym serialu "Lalka"Cezary Żak o nowym serialu "Lalka"
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Cezary Żak nie ukrywał, że dołączenie do obsady filmowej "Lalki" było dla niego przyjemnością. Choć jego rola była drugoplanowa, za jakiś czas widzowie będą mogli zobaczyć więcej. Zdradził plany, by z materiału nakręconego na planie filmu stworzyć również dłuższy serial.

Ale też z drugiej strony, no, nie da się w dwugodzinnym, no, ponaddwugodzinnym filmie zawrzeć wszystkich wątków i pokazać je. Nie dałoby się, ale też wiem od producenta, że chyba jest taki wstępny plan, żeby za trzy lata wypuścić serial. [...] Więc te nasze wszystkie epizody, no, tam gramy, znaczy, ja gram tam epizod, były podcięte w każdej scenie. Ucieszyłem się, że nie wycięto żadnej mojej sceny, ale one są podcięte do takiego minimalnego stanu – poinformował w podcaście Karola Paciorka.

Obecnie widzowie mogą oglądać dwie nowe produkcje na podstawie powieści Bolesława Prusa. Oprócz filmu "Lalka" to również serial o tej samej nazwie na platformie Netflix, który wyreżyserował Paweł Maślona. Obsada jest inna niż w filmie.

Cezary Żak na premierze filmu "Lalka"
Cezary Żak na premierze filmu "Lalka" © AKPA | AKPA

Cezary Żak o serialu "Lalka" Netflixa

Cezary Żak już go obejrzał. Zgodnie z jego przypuszczeniami serial był mniej wierny książce, jednak jego zdaniem to wcale nie oznacza, że był gorszy. Przyznał, że "Lalka" Netflixa mu się spodobała.

Cała Polska żyje "Lalką" netflixową i strasznie dużo się narodziło recenzentów. Zawsze powtarzałem, że ja się cieszę, że powstały dwie "Lalki". Wiedziałem, że ta netflixowa będzie inna. Nie używano jeszcze wtedy słowa "reinterpretacja", tylko mówili: "Tamta będzie, wiesz, dziwna, tamta będzie inna". I super. Obejrzałem prawie całą i bardzo mi się podoba. Grana jest fenomenalnie, natomiast się bardzo różni od naszej. To tylko tyle mogę powiedzieć – podsumował.
Wybrane dla Ciebie