Daniel Martyniuk nie ukrywał przed kamerami, że ma za sobą okres, z którego nie jest dumny. W programie "Nasi w mundurach" mówił o swoim uzależnieniu, konfliktach z mediami oraz zachowaniach, które miały wpływ na jego rodzinę.
"Zraniłem setki osób". Daniel Martyniuk o rodzicach i żonie
– Zraniłem setki osób, ale najbardziej zraniłem swoich rodziców i żonę. To ja sam się często dziwię, dlaczego ona jeszcze ze mną jest – wyznał.
Daniel przyznał również, że chciałby zmienić sposób, w jaki jest postrzegany. Udział w programie potraktował jako okazję do pokazania widzom innej strony swojej osobowości.
– Być może ten program będzie takim momentem przełomowym. Chciałbym, żeby ludzie mnie w końcu poznali, takiego, jakim jestem naprawdę – powiedział.
Jak dodał, uważa się za dobrego człowieka i chciałby, żeby jego historia nie była sprowadzana wyłącznie do najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń z jego życia.
Daniel Martyniuk chce odbudować relację z rodzicami
Jednym z najtrudniejszych tematów rozmowy okazały się relacje Daniela z rodzicami. Mężczyzna przyznał, że zależy mu na odzyskaniu ich zaufania.
– Oczywiście chciałbym się odbudować w oczach swoich rodziców. Do tej pory to jest tak jakby porażką życiową. Może to się zmieni, nie wiem – mówił.
Daniel nawiązał również do swojego ojca, Zenka Martyniuka. Nie ukrywał, że ma świadomość rozczarowania, jakie mógł mu sprawić.
– Rozczarowałem rodziców i przynoszę taką hańbę znanemu tacie – przyznał.
Wspomniał przy tym o konsekwencjach finansowych, które spotkały go ze strony ojca.
– W szczególności wiem, że tato od tamtej pory to już na dobre odciął mnie od pieniędzy. Teraz mam niezły dług w banku – powiedział Daniel.
Faustyna Martyniuk stanęła w jego obronie
W programie wypowiedziała się również Faustyna Martyniuk. Żona Daniela opisała go jako osobę bardzo emocjonalną, która mocno przeżywa własne błędy.
– To jest naprawdę bardzo wrażliwy chłopak. Gdy popełnia błędy, często się gdzieś gubi w tym życiu. Ale to nie jest tak, że jest taki potem butny, tylko on to naprawdę przeżywa – stwierdziła.
Jej słowa współgrały z tym, co sam Daniel mówił o swoich zachowaniach. Mężczyzna przekonywał, że wiele sytuacji, które doprowadziły do konfliktów, było związanych z alkoholem.
Daniel Martyniuk o alkoholu i wojnie z mediami
Daniel Martyniuk wskazywał, że alkohol miał duży wpływ na sposób, w jaki zachowywał się w ostatnich latach.
– To przez alkohol z bardzo złej strony się pokazuję – przyznał.
Wspominał również o konfliktach z mediami i internetowymi krytykami. Jak tłumaczył, wielokrotnie wdawał się w dyskusje z osobami, które – jego zdaniem – celowo próbowały wyprowadzić go z równowagi.
– Poszedłem niepotrzebnie na wojnę z mediami i niepotrzebnie wdawałem się w dyskusję z hejterami – powiedział.
Daniel stwierdził, że z czasem zaczął wręcz odpowiadać na oczekiwania osób, które przedstawiały go wyłącznie w negatywnym świetle.
– Skoro chcecie mnie takiego, no to ja taki będę, ten zły – mówił.