Filip Chajzer mówił o psie. Behawiorystka wyjaśnia, co naprawdę się stało

Filip Chajzer w rozmowie z Mateuszem Hładkim opowiedział o nietypowej sytuacji, do której doszło podczas jego randki z Bianką. Prezenter zostawił w domu psa cierpiącego na lęk separacyjny. Po powrocie zastał na dywanie ślady po tym, jak zwierzę załatwiło się w mieszkaniu. Chajzer uznał, że pupil zrobił to złośliwie. O tę interpretację Plotek zapytał behawiorystkę.

Filip ChajzerFilip Chajzer
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Historia wydarzyła się podczas początków relacji Filipa Chajzera i Bianki. Prezenter opowiadał, że podczas pierwszego spotkania zostawił psa pod opieką swojej mamy. Wiedział bowiem, że zwierzę źle znosi jego nieobecność.

Pies został sam. Filip Chajzer nie spodziewał się takiego widoku

Przy kolejnej randce postanowił jednak spróbować innego rozwiązania. Zostawił psa samego w domu i przygotował kamerę, dzięki której mógł obserwować pupila oraz komunikować się z nim na odległość.

Początkowo Rollo miał szczekać. Chajzer przemówił więc do niego przez urządzenie, a zwierzę po chwili się uspokoiło. Prezenter przyznał jednak, że później przestał zwracać uwagę na telefon.

Kiedy wrócił do mieszkania razem z Bianką, zobaczył, co wydarzyło się podczas jego nieobecności.

– Wracam, a Rollo złośliwie, doskonale wiedząc, gdzie narobi najwięcej szkód, załatwił się – opowiadał Chajzer.

Prezenter szczegółowo opisywał również miejsce, które wybrał pies. Według jego relacji zwierzę załatwiło się na białej, wysokiej wykładzinie znajdującej się w sypialni.

Czy pies może zrobić coś "na złość"?

Właśnie ten fragment opowieści zwrócił uwagę. Czy pies cierpiący na lęk separacyjny rzeczywiście może świadomie wybrać miejsce, w którym narobi największych szkód, żeby w ten sposób "ukarać" właściciela?

O wyjaśnienie poprosiliśmy Paulinę Cymer, behawiorystkę. Ekspertka zwraca uwagę, że w przypadku psa zmagającego się z lękiem separacyjnym takie zachowanie należy interpretować zupełnie inaczej.

– Lęk separacyjny jest zaburzeniem psychicznym u psa, który nie ma możliwości zaplanowania zemsty. Gdy u boku pupila z lękiem separacyjnym nie ma opiekuna, ten przeżywa wielki stres, nie jest w stanie się uspokoić i wtedy może wokalizować czy się załatwiać – wyjaśnia w rozmowie z Plotkiem.

Oznacza to, że załatwienie się w domu może być jednym z objawów silnego stresu, a nie celowym działaniem wymierzonym w opiekuna. Pies nie analizuje sytuacji w taki sposób, jak może ją interpretować człowiek.

Behawiorystka radzi, jak postępować z psem z lękiem separacyjnym

Paulina Cymer podkreśla, że problem lęku separacyjnego wymaga odpowiedniego postępowania. W wielu przypadkach konieczna jest współpraca z behawiorystą, a zwierzę może również potrzebować pomocy lekarza weterynarii.

– Lęk separacyjny leczy się z behawiorystą i często lekarz weterynarii przepisuje leki, żeby zwierzę mogło funkcjonować – mówi ekspertka.

Jej zdaniem szczególne znaczenie ma również organizacja opieki nad psem w czasie nieobecności właściciela.

– Gdy wychodzi się na dłuższy czas, załatwia się psu opiekę, korzysta z petsittera, rodziny, bo zostawiając psa z lękiem separacyjnym na kilka godzin, świadomie wrzucamy go w bardzo trudną sytuację psychiczną – zaznacza behawiorystka.

Wybrane dla Ciebie