Głodowa emerytura Krystyny Tkacz. "Jesteśmy rozpoznawalnymi nędzarzami"
"Powodów do szczęścia obiektywnie zbyt wiele nie mam" - wyznała 79-letnia Krystyna Tkacz w "Rewii". Takim powodem na pewno nie jest wysokość emerytury. Aktorka znana z produkcji "Alternatywy 4", "Uwierz w mikołaja 2" i "Parę osób, mały czas" musi pracować, by się utrzymać. Ile co miesiąc przelewa jej ZUS? Zobacz wideo.
Krystyna Tkacz nie ukrywa, że przed samotnością ratuje ją praca. To nie jedyna przyczyna tego, że wciąż pozostaje aktywna zawodowo. Gdyby nie nadprogramowe przychody, trudno byłoby jej się utrzymać.
Nie jestem już młoda, żyję sama, nie mam dzieci, nawet mój ulubiony kot odszedł niedawno do krainy wieczności — opowiadała w "Rewii".
79-latka w tym roku wystąpiła w "Barwach szczęścia" (jako żona Anatola, Irena Wyszyńska-Koszyk) oraz w "Na sygnale" (jako matka Artura, Wiesława Tarapata). W ubiegłym widzowie mogli oglądać ją w komedii "Uwierz w Mikołaja 2". Tym sposobem dorabia do emerytury. Z materiału wideo można się dowiedzieć, co mówiła o kwocie tego świadczenia.