Joanna Krupa o in vitro. "Hormony niszczą tak naprawdę kobiece ciało"

Joanna Krupa otwarcie opowiedziała o skutkach wielokrotnych prób in vitro. Modelka przyznała, że zmaga się z kompleksami i zmianami w wyglądzie, które wiąże z terapią hormonalną. "Mam 47 lat, wiele razy przeszłam przez in vitro" – powiedziała w rozmowie z Plejadą.

Joanna KrupaJoanna Krupa
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Joanna Krupa od dłuższego czasu mówi publicznie o swoim marzeniu o powiększeniu rodziny. Modelka opowiadała o staraniach o kolejne dziecko, korzystaniu z procedury in vitro oraz trudnych doświadczeniach związanych ze stratą ciąży.

Joanna Krupa zabrała głos ws. in vitro

Teraz w rozmowie z Plejadą wróciła do tego tematu z bardziej osobistej strony. Gwiazda przyznała, że kolejne próby leczenia wpłynęły na jej postrzeganie własnego ciała.

"Przyznam się – jestem w takim momencie w swoim życiu, że nie mam już czego chować i udawać. Mam 47 lat, wiele razy przeszłam przez in vitro i hormony niszczą tak naprawdę kobiece ciało" – powiedziała.

Joanna Krupa mówi o swoim ciele

Krupa podkreśliła, że jej wypowiedź wynika z osobistych doświadczeń związanych z wielokrotnym przechodzeniem przez procedurę in vitro. Nie ukrywa, że zmiany w wyglądzie stały się dla niej źródłem kompleksów.

Modelka od lat pozostaje aktywna zawodowo i pojawia się publicznie, dlatego kwestia wyglądu jest dla niej szczególnie istotna. Tym razem zdecydowała się jednak mówić o niej bez unikania trudnego tematu.

Krupa wcześniej wielokrotnie podkreślała, jak ważne jest dla niej macierzyństwo. Jej starania o kolejne dziecko wiązały się również z trudnymi emocjonalnie momentami, w tym ze stratą ciąży.

Wybrane dla Ciebie