Mateusz Banasiuk miał dość "Azja Express". "Miałem poważny kryzys"

Mateusz Banasiuk jest jednym z uczestników ósmej edycji "Azja Express". Aktor ruszył do programu razem z siostrą Aldoną. W rozmowie z Telemagazynem opowiedział o trudach wspólnej wyprawy i zdradził, że podczas programu przeżył moment, w którym naprawdę miał dość. "Miałem tylko jeden taki wieczór, kiedy miałem poważny kryzys" – przyznał.

Mateusz BanasiukMateusz Banasiuk
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Udział w "Azja Express" oznacza dla uczestników nie tylko rywalizację, ale przede wszystkim konieczność poradzenia sobie ze zmęczeniem, głodem i brakiem snu. Banasiuk przyznał, że właśnie te warunki potrafią mocno wpłynąć na emocje.

Mateusz Banasiuk wspomina trudny moment w "Azja Express"

Aktor został zapytany, czy podczas wyprawy pojawił się moment, gdy rozważał wycofanie się z programu. Okazuje się, że był taki wieczór.

– Miałem tylko jeden taki wieczór, kiedy miałem poważny kryzys, ale po chwili to się odwróciło i znowu pojawiła się nadzieja – powiedział.

Banasiuk opisał program jako prawdziwą huśtawkę emocji. Jego zdaniem jednego dnia można przejść od skrajnego zniechęcenia do ogromnej motywacji.

– Taki jest ten program: góra-dół, góra-dół. To jest totalny rollercoaster emocjonalny – przyznał.

Siostra pomogła mu przetrwać trudne chwile?

W programie Banasiuk występuje ze swoją siostrą Aldoną. Aktor przyznał, że wyprawa pozwoliła mu zobaczyć ją w zupełnie innych okolicznościach.

Choć rodzeństwo zna się od dzieciństwa i przez lata wspólnie przeżywało kolejne etapy życia, udział w programie był dla nich nowym doświadczeniem. Przez całą dobę musieli polegać przede wszystkim na sobie.

Banasiuk szczególnie docenił opanowanie siostry. Jego zdaniem Aldona znacznie szybciej niż on potrafiła podejmować decyzje i odpuszczać w sytuacjach, w których nie było sensu dalej walczyć.

Aktor żartował, że jej odporność może mieć związek z codziennym życiem. Aldona jest bowiem mamą trzech synów, których temperament – jak sugerował Banasiuk – może być większym wyzwaniem niż udział w telewizyjnym show.

Głód, zmęczenie i tarcia. Tak wyglądała ich podróż

Banasiuk nie ukrywał, że wspólna wyprawa wystawiła relację z siostrą na próbę. Gdy człowiek jest zmęczony, głodny i niewyspany, łatwo o napięcia.

W przypadku rodzeństwa nie dochodziło jednak do wielu poważnych konfliktów. Aktor podkreślał, że bardzo dobrze się ze sobą dogadywali.

Jednocześnie to właśnie spotkania z ludźmi napotkanymi podczas podróży miały być dla niego jednym z najbardziej pozytywnych doświadczeń całej przygody. Banasiuk zwrócił uwagę na bezinteresowną pomoc, jakiej doświadczył.

– Spotkałem się z czymś fantastycznym, czyli z chęcią pomocy bez jakiejkolwiek możliwości rewanżu, odpłacenia się za tę pomoc i to jest budujące – powiedział.

Po powrocie Banasiuk postawił na rodzinę

Po zakończeniu wymagającej wyprawy aktor nie planował kolejnych ekstremalnych wyzwań. Po powrocie do Polski przede wszystkim chciał nadrobić czas z najbliższymi.

Wakacje spędzał głównie z partnerką Magdaleną Boczarską, ich synem, rodziną i siostrzeńcami. Jak przyznał, po intensywnym czasie spędzonym na planie "Azja Express" potrzebował przede wszystkim odpoczynku.

– "Azja Express" jest tak intensywnym czasem, że musiałem trochę odetchnąć, odpocząć i te wakacje mi bardzo dobrze zrobiły – podsumował.

Wybrane dla Ciebie