Udział w "Azja Express" oznacza dla uczestników nie tylko rywalizację, ale przede wszystkim konieczność poradzenia sobie ze zmęczeniem, głodem i brakiem snu. Banasiuk przyznał, że właśnie te warunki potrafią mocno wpłynąć na emocje.
Mateusz Banasiuk wspomina trudny moment w "Azja Express"
Aktor został zapytany, czy podczas wyprawy pojawił się moment, gdy rozważał wycofanie się z programu. Okazuje się, że był taki wieczór.
– Miałem tylko jeden taki wieczór, kiedy miałem poważny kryzys, ale po chwili to się odwróciło i znowu pojawiła się nadzieja – powiedział.
Banasiuk opisał program jako prawdziwą huśtawkę emocji. Jego zdaniem jednego dnia można przejść od skrajnego zniechęcenia do ogromnej motywacji.
– Taki jest ten program: góra-dół, góra-dół. To jest totalny rollercoaster emocjonalny – przyznał.
Siostra pomogła mu przetrwać trudne chwile?
W programie Banasiuk występuje ze swoją siostrą Aldoną. Aktor przyznał, że wyprawa pozwoliła mu zobaczyć ją w zupełnie innych okolicznościach.
Choć rodzeństwo zna się od dzieciństwa i przez lata wspólnie przeżywało kolejne etapy życia, udział w programie był dla nich nowym doświadczeniem. Przez całą dobę musieli polegać przede wszystkim na sobie.
Banasiuk szczególnie docenił opanowanie siostry. Jego zdaniem Aldona znacznie szybciej niż on potrafiła podejmować decyzje i odpuszczać w sytuacjach, w których nie było sensu dalej walczyć.
Aktor żartował, że jej odporność może mieć związek z codziennym życiem. Aldona jest bowiem mamą trzech synów, których temperament – jak sugerował Banasiuk – może być większym wyzwaniem niż udział w telewizyjnym show.
Głód, zmęczenie i tarcia. Tak wyglądała ich podróż
Banasiuk nie ukrywał, że wspólna wyprawa wystawiła relację z siostrą na próbę. Gdy człowiek jest zmęczony, głodny i niewyspany, łatwo o napięcia.
W przypadku rodzeństwa nie dochodziło jednak do wielu poważnych konfliktów. Aktor podkreślał, że bardzo dobrze się ze sobą dogadywali.
Jednocześnie to właśnie spotkania z ludźmi napotkanymi podczas podróży miały być dla niego jednym z najbardziej pozytywnych doświadczeń całej przygody. Banasiuk zwrócił uwagę na bezinteresowną pomoc, jakiej doświadczył.
– Spotkałem się z czymś fantastycznym, czyli z chęcią pomocy bez jakiejkolwiek możliwości rewanżu, odpłacenia się za tę pomoc i to jest budujące – powiedział.
Po powrocie Banasiuk postawił na rodzinę
Po zakończeniu wymagającej wyprawy aktor nie planował kolejnych ekstremalnych wyzwań. Po powrocie do Polski przede wszystkim chciał nadrobić czas z najbliższymi.
Wakacje spędzał głównie z partnerką Magdaleną Boczarską, ich synem, rodziną i siostrzeńcami. Jak przyznał, po intensywnym czasie spędzonym na planie "Azja Express" potrzebował przede wszystkim odpoczynku.
– "Azja Express" jest tak intensywnym czasem, że musiałem trochę odetchnąć, odpocząć i te wakacje mi bardzo dobrze zrobiły – podsumował.