Paulina Młynarska żałowała gry w tym filmie. Miała odważne sceny z Pazurą

"Wirus" w reżyserii Jana Kidawy-Błońskiego skończył 30 lat. Produkcja z Cezarym Pazurą i Pauliną Młynarską jest uznawana za bardzo słaby film. Nie brakowało w niej odważnych scen erotycznych, m.in. z pytonem.

Paulina Młynarska i Cezary Pazura w filmie "Wirus"Paulina Młynarska i Cezary Pazura w filmie "Wirus"
Źródło zdjęć: © Filmpolski
Maciej Gąsiorowski

Widzowie w serwisie Filmweb oceniają go tylko na 4,1 na 10. Jeszcze gorszą notę ma od krytyków filmowych, bo tylko 3,8.

– Jest to thriller, opowiadający o bezradności jednostki wobec systemu, za którym stoją władza i wielkie pieniądze, o namiętnym związku z niebezpieczną – i przez to fascynującą – kobietą, o geniuszu technicznym, który można w różny sposób wykorzystać, a wreszcie o dwóch przyjaciołach, stojących po przeciwnej stronie barykady"- tak reklamował" Wirusa " reżyser.

Po latach do filmu odniosła się Paulina Młynarska grająca w nim prokurator Ewę. Zrobiła to tuż po tym, gdy Cezary Pazura, który w "Wirusie" wcielał się w informatyka Michała, jej filmowego kochanka, przyznał w TVP Info w programie Michała Rachonia, że jest katolikiem i przeciwny aborcji.

Córka Wojciecha Młynarskiego wówczas nie wytrzymała i skomentowała wypowiedź aktora.

Czarek, please, odmów i za mnie "dziesiątkę", kochany! Bo za ten film (swoją drogą, co ja we łbie miałam?), w którym zagraliśmy razem kilka scen na golasa pod koniec ubiegłego wieku, strasznie mnie teraz niszczą ci Twoi przyjaciele na prawicowych forach. Może jak matka się wstawi, to przestaną?:) – napisała Młynarska wówczas (2017 r. przyp.) na Facebooku.

W "Wirusie" oprócz wyżej wymienionych zagrali także Jan Englert, Olaf Lubaszenko, Tomasz Sapryk, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Barbara Brylska i Maciej Kozłowski.

Wybrane dla Ciebie