Piers Morgan idzie na wojnę z bratem księżnej Diany. "To wszystko bzdury"

Piers Morgan zapowiada pozew przeciwko hrabiemu Spencerowi po publikacji książki o księżnej Dianie. Dziennikarz zarzuca bratu zmarłej arystokratki, że znalazły się w niej nieprawdziwe informacje na jego temat. Spencer przyznał się już do jednego błędu i przeprosił Morgana, ale ten nie zamierza na tym poprzestać.

Piers Morgan chce pozwać Earla Spencera.Piers Morgan chce pozwać Earla Spencera.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Hoda Davaine, Stefan Rousseau - PA Images
Karol Osiński

Książka "Swan Song: Diana, My Sister" autorstwa Charlesa Spencera, brata księżnej Diany, trafiła do sprzedaży 22 września. Autor przekonywał, że chciał w niej sprostować niektóre informacje dotyczące swojej siostry.

Piers Morgan chce pozwać brata księżnej Diany

Książka "Swan Song: Diana, My Sister" autorstwa Charlesa Spencera, brata księżnej Diany, trafiła do sprzedaży 22 września. Autor przekonywał, że chciał w niej sprostować niektóre informacje dotyczące swojej siostry.

Publikacja szybko wywołała jednak konflikt z Piersem Morganem. Spencer napisał, że w 1993 r. Morgan miał publikować w "Daily Mirror" zdjęcia Diany ćwiczącej w stroju sportowym. Fotografie zostały wykonane ukrytą kamerą.

Problem w tym, że Morgan w tamtym czasie nie pracował jeszcze w "Daily Mirror". Do redakcji dołączył dopiero w 1995 r. W 1993 r. był dziennikarzem "The Sun".

Spencer przyznał się do pomyłki i opublikował przeprosiny. Zaznaczył jednocześnie, że jego relacja z rozmowy z Morganem dotyczącej pogrzebu Diany jest prawdziwa.

Morgan ostro o książce o Dianie. "To wszystko bzdury"

Piers Morgan odniósł się do sprawy w swoim programie "Piers Morgan Uncensored". Dziennikarz przekonywał, że błąd jest łatwy do udowodnienia.

– To wszystko bzdury i bardzo, bardzo łatwe bzdury do udowodnienia – powiedział.

Morgan wyjaśnił, że zdjęcia Diany z siłowni zostały opublikowane przez "Sunday Mirror" 7 listopada 1993 r., podczas gdy on sam rozpoczął pracę w "Daily Mirror" dopiero w październiku 1995 r.

– W tamtym czasie, gdy pojawiły się zdjęcia z siłowni, prowadziłem rubrykę show-biznesową w największym rywalu "Mirror", czyli "The Sun". Trudno byłoby być dalej od odpowiedzialności za publikację materiału "Mirror" – stwierdził.

Dziennikarz zagroził także podjęciem kroków prawnych wobec autora książki i wydawcy. Zażądał nawet wycofania publikacji ze sprzedaży.

Earl Spencer przeprosił, ale nie wycofał innych twierdzeń

Spencer zareagował na zarzuty, przyznając, że pomylił okres zatrudnienia Morgana.

"Jako historyk Earl Spencer przywiązuje dużą wagę do dokładności. Chce zatem wyjaśnić, że jego założenie było błędne. Earl Spencer przeprasza pana Morgana za ten błąd" – przekazano w oświadczeniu.

Jednocześnie brat księżnej Diany podtrzymał inne twierdzenie zawarte w książce. Chodzi o rozmowę z Morganem dotyczącą pogrzebu Diany.

Według relacji Spencera dziennikarz miał być zirytowany, gdy usłyszał, że nie jest mile widziany na uroczystościach pogrzebowych. Morgan zaprzecza jednak innym elementom przedstawionej przez Spencera historii.

Piers Morgan zapowiada pozew

Przeprosiny nie zakończyły konfliktu. Morgan w mediach społecznościowych zapowiedział dalsze kroki prawne.

"Earl Spencer przeprosił mnie za zniesławiające kłamstwa opublikowane w jego nowej książce" Swan Song". Mimo to podejmuję kroki prawne przeciwko niemu i jego wydawcy Penguin, aby usunąć kłamstwa i uzyskać odszkodowanie na rzecz King's Trust" – napisał na platformie X.

W rozmowie ze Sky News dziennikarz przekonywał, że po przyznaniu się do błędu książka powinna zostać wycofana.

– Opublikowali coś, co przyznali, że jest całkowicie nieprawdziwe, i za co publicznie przeprosili. Teraz powinni wycofać książkę – stwierdził.

Książka o księżnej Dianie wywołała kolejne kontrowersje

Spór z Morganem to nie jedyna kontrowersja wokół "Swan Song: Diana, My Sister". Spencer przedstawił w książce również szereg innych twierdzeń dotyczących rodziny królewskiej.

Jedno z nich dotyczy rozmowy z ówczesnym księciem Karolem. Spencer miał usłyszeć od niego, że Diana "wkrótce zostanie zapomniana". Autor opisał również zachowanie Karola kilka dni po śmierci Diany, twierdząc, że brzmiał on na "niezwykle podekscytowanego".

Do publikacji odniosła się nawet rodzina królewska. Pałac Buckingham wydał nietypowe oświadczenie, choć zgodnie z zasadą nie komentuje książek.

Rzecznik pałacu przekazał, że król jest świadomy, iż "ból związany z żałobą po bracie lub siostrze może przesłonić rozsądek, wpływać na osąd i nadawać wspomnieniom określony charakter w sposób, którego inni nie dostrzegają, nawet wiele lat po stracie".

Wybrane dla Ciebie