Ewa Chodakowska stanęła w obronie męża. "Nie ma mojego przyzwolenia"
Zdjęcia Lefterisa Kavoukisa w towarzystwie kobiet wywołały medialne spekulacje. Ewa Chodakowska postanowiła jednak stanowczo zareagować. Trenerka wyjaśniła, co naprawdę wydarzyło się podczas spotkania, i jasno zaznaczyła: "Nie ma mojego przyzwolenia na krzywdzenie go w moim imieniu".
K. Osiński