Kabaret Moralnego Niepokoju przeszedł sam siebie. Ten skecz to majstersztyk
Wódka, popitka i kieliszki... jak mało potrzeba do szczęścia naszym bohaterom. No może jeszcze jednej rzeczy... żeby ich kolega napił się z nimi. A to nie jest takie proste zadanie, szczególnie jeżeli z mężem do kolegów przychodzi jego żona i obwieszcza wszem i wobec, że "Jerzyk dzisiaj nie pije".