Ikona PRL kończy 64. lata. Strata córki diametralnie zmieniła jej życie
16 lutego 64. urodziny obchodzi aktorka, którą widzowie pokochali za rolę Kasi Solskiej w kultowej komedii PRL "Kogel-Mogel". Wielu Polakom do dziś kojarzy się z uroczą, nieco naiwną dziewczyną ze wsi, która podbiła serca publiczności w całym kraju. Życie prywatne aktorki naznaczył tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginęła jej córka. To wydarzenie całkowicie ją odmieniło.
Grażyna Błęcka-Kolska przyszła na świat 16 lutego 1962 roku w Łodzi. Ogólnopolską popularność przyniosła jej rola Katarzyny Solskiej w filmach "Kogel-mogel" oraz "Galimatias, czyli kogel-mogel II" w reżyserii Romana Załuskiego. Po latach aktorka wróciła do tej roli w kolejnych odsłonach serii: "Miszmasz, czyli kogel-mogel 3", "Koniec świata, czyli kogel-mogel 4" oraz "Baby boom, czyli kogel-mogel 5".
Jej dorobek artystyczny jest jednak znacznie szerszy. Występowała w Teatrze Telewizji, m.in. w spektaklu "Wyrok na Franciszka Kłosa" w reżyserii Andrzej Wajda. Za rolę w filmie "Cudowne miejsce" została nagrodzona na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Uhonorowano ją także Złotą Podkową za występ w "Jasminum", a w 2018 roku ponownie doceniono jej talent w Gdyni nagrodą dla najlepszej aktorki.
Ewa Kasprzyk o tym, dlaczego zrezygnowała z etatu. "Mówli mi: siedź, masz dobrą posadkę"
Tragedia, która zmieniła wszystko
24 lipca 2014 roku życie aktorki na zawsze się zmieniło. W spowodowanym przez nią wypadku samochodowym we Wrocławiu zginęła jej 23-letnia córka, Zuzanna. Kilka miesięcy potem sąd uznał ją winną i skazał na sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na dwa lata. Tragedia stała się dla niej dramatycznym przełomem – prywatnym i zawodowym.
Po tragicznej śmierci córki Grażyna Błęcka-Kolska zaszyła się w domu, gdzie przeżywała żałobę. W wywiadzie udzielonym Onetowi po wypadku szczerze opowiadała o codzienności w obliczu niewyobrażalnej straty. Dla jednej z najbardziej lubianych polskich aktorek oznaczało to konfrontację z najsilniejszymi emocjami.
"To tylko z zewnątrz tak wygląda"
Aktorka nie ukrywała, jak bolesne były kolejne dni po wypadku. Jej słowa poruszyły fanów, bo pokazały, że nawet osoby znane z ekranów mierzą się z bezradnością i rozpaczą.
W rozmowie padły niezwykle mocne wyznania: "Mnie się wydaje, że w ogóle nie mam siły, to tylko z zewnątrz tak wygląda, że mam. Ale co to znaczy mieć siłę? Nie odebrać sobie życia? Nie zapić się, nie zaćpać?".
Nie ma ratunku. Cały czas jestem w tym tunelu. Spokoju nie ma i nie będzie. Jest poczucie winy, straszna tęsknota - mówiła.
Powrót do życia i pracy
Po tragedii aktorka na pewien czas wycofała się z życia zawodowego. Do kina wróciła rolą w filmie "Ułaskawienie", a później ponownie pojawiła się na planie kolejnych części "Kogla-Mogla".
Aby upamiętnić córkę, założyła fundację Fabryka Sensu, wspierającą zdolną młodzież. To właśnie w działaniu i pomaganiu innym zaczęła odnajdywać nowy sens.
Dziś, w dniu jej urodzin, trudno nie myśleć o drodze, jaką przeszła – od gwiazdy jednej z najpopularniejszych komedii w historii polskiego kina, przez osobistą tragedię, aż po powolne odbudowywanie życia na nowo.