Edyta Górniak odda hołd Krzysztofowi Krawczykowi. "Zrobię to dla niego"
Już 22 maja w sopockiej Operze Leśnej rozpocznie się kolejna edycja Polsat Hit Festiwalu. Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia będzie koncert poświęcony pamięci Krzysztofa Krawczyka. O swoich przygotowaniach do występu opowiedziała Edyta Górniak. — Brak obecności Krzysia może wywołać różne emocje — przyznała w rozmowie z "Faktem".
Najważniejsze informacje
- Edyta Górniak zaśpiewa utwór "My Cyganie" podczas hołdu dla Krzysztofa Krawczyka.
- W rozmowie z "Faktem" artystka przyznała, że trudno jej przewidzieć emocje związane z tym występem.
- Koncert odbędzie się w tej samej stacji i na tej samej scenie, na której wcześniej śpiewała z Krawczykiem.
Śmierć Krzysztofa Krawczyka w 2021 r. mocno poruszyła środowisko muzyczne. Edyta Górniak należała do artystów, którzy żegnali go nie tylko jako gwiazdę, ale też scenicznego partnera. Teraz ponownie wróci do jednego z utworów kojarzonych z wokalistą podczas festiwalu w Sopocie.
Edyta Górniak zaśpiewa utwór ku czci Krzysztofa Krawczyka
Podczas konferencji prasowej poprzedzającej Polsat Hit Festiwal piosenkarka odniosła się do swojego udziału w koncercie pamięci. W rozmowie z "Faktem" podkreśliła, że "My Cyganie" wykona dopiero po raz drugi. Pierwszy raz śpiewała ten utwór właśnie z Krzysztofem Krawczykiem.
Ja mam często takie metafizyczne doświadczenia, bo jak śpiewałam na przykład utwór "Dziwny jest ten świat" Czesia Niemena, to zawsze, naprawdę zawsze czułam jego obecność - powiedziała Edyta Górniak w rozmowie z "Faktem".
Artystka dodała też, że w przypadku piosenki Krzysztofa Krawczyka sytuacja będzie dla niej szczególna. - Jeśli chodzi o Krzysztofa, utwór "My Cyganie" będę wykonywała dopiero drugi raz w życiu, bo pierwszy raz wykonywałam go właśnie z nim. Tym razem zrobię to bez niego, ale za to na tej samej scenie i w tej samej stacji - powiedziała.
Edyta Górniak zaznaczyła, że duet z 2008 r. był jednym z najważniejszych w jej karierze. Właśnie dlatego fragment tamtego występu trafił także do filmu dokumentalnego o jej życiu. Na konferencji, gdy pokazano archiwalne nagranie, w oczach wokalistki pojawiły się łzy.
Przed samym koncertem piosenkarka nie ukrywa, że nie wie, jak zareaguje na scenie. - Trudno mi przewidzieć emocje. Chciałabym być - tak jak ten utwór - szczęśliwa. Natomiast brak obecności Krzysia może różnie wpłynąć na emocje. Albo one się ujawnią na scenie, albo na próbie, albo po zejściu z koncertu. Jestem otwarta na wszystko, co się wydarzy. Gdyby wkradły się emocje, to myślę, że publiczność to zrozumie - dodała.