Zagrał w kultowej scenie u Barei. Jego grób może przestać istnieć
Stanisław Masłowski zmarł 20 lat temu, 19 maja 2006 r. Jego pogrzeb odbył się dwa tygodnie później na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Aktor miał 73 lata i został zapamiętany z roli w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?".
Niestety grób Stanisława Masłowskiego jest w opłakanym stanie. Malutka mogiła, na której został jedynie lichy drewniany krzyż oraz płotek, wyglądają przygnębiająco. Tabliczka z personaliami aktora jest wbita w ziemię i ledwie widoczna. Niebawem miejsce wiecznego spoczynku może ulec likwidacji. Wszystko przez to, że obowiązująca opłata jest ważna tylko do 2 czerwca 2026 r. Była uiszczona 20 lat temu w czasie pogrzebu Masłowskiego.
Historia grobu aktora znanego z komedii Stanisława Barei "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" przypomina także smutne losy innych mogił znajdujących się na Cmentarzu Północnym. Opłaconego grobu od 2005 r. nie ma tu Edwarda Raucha, aktora znanego z "Misia", czy też Jerzego Januszewicza, który wystąpił m.in. w "Rozmowach kontrolowanych", a jego mogiła nie jest opłacana od 2012 r.
Stanisław Masłowski był aktorem, który grał w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze, Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach, Bałtyckim Teatrze w Koszalinie, Teatrze Współczesnym w Warszawie, Teatrze Narodowym oraz w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Jego kariera aktorska zakończyła się w 1988 r. W filmie przestał grać 5 lat wcześniej. Jego ostatnią rolą filmową był chirurg w "Pastorale Heroica" w reżyserii Henryka Bielskiego.
Oprócz kultowej sceny "Pan tu nie stał", którą zagrał razem z Wojciechem Cacko-Zagórskim u Barei, widzowie mogą go także kojarzyć z "Polskimi drogami", "Domem" oraz "Najdłuższą wojną nowoczesnej Europy".