Eurowizja. 12 punktów dla Izraela. Ostry wpis Ralpha Kamińskiego
Ralph Kaminski ostro skrytykował decyzję polskiego jury Eurowizji o przyznaniu 12 punktów Izraelowi. "Wtf?" – napisał w sieci, podkreślając, że cieszy się, iż nie zasiadał w komisji. Jednocześnie zachwycał się występem Alicji Szemplińskiej i gratulował polskiej ekipie.
W sobotę odbył się finał Eurowizji. Zwycięzcą tegorocznej Eurowizji została Bułgaria. Kraj ten reprezentowała wokalistka Dara z energetycznym utworem "Bangaranga", która zdobyła 516 punktów.
Największe kontrowersje wzbudziło głosowanie polskiego jury w składzie Eliza Orzechowska (pracownica TVP), Filip Kuncewicz (kompozytor), Viki Gabor i Wiktoria Kida (piosenkarki), Staś Kukulski, Maurycy Żółtański i Jasiek Piwowarczyk (piosenkarze). Przyznali oni 12 punktów Izraelowi, który reprezentował Noam Bettan.
Udział Izraela był mocno krytykowany. Niektóre kraje nawet nie pokazały występu tego piosenkarza w telewizji. Wszystko ze względu na wojenne działania w Strefie Gazy i wojnę, która pochłonęła mnóstwo ofiar.
Głos w tej sprawie na Instagramie zabrał piosenkarz Ralph Kaminski. - Cieszę się, że nie byłem w polskiej komisji przyznającej punkty… wtf? - napisał w sieci.
Muzyk ponadto twierdzi, że Polska była "genialnie reprezentowana". - Brawo! Dziewczyno leć coraz wyżej. Gratuluję całej ekipie z Polski - pisał.
Nasza reprezentantka, Alicja Szemplińska, wykonała utwór \"Pray\". Zajęła ostatecznie 12. miejsce, zdobywając 150 punktów. Od komisji sędziowskich otrzymała aż 133 punkty, w tym maksymalne noty od Niemiec, Belgii, Mołdawii i Austrii.