Najważniejsze informacje
- Adrian Szymaniak zmarł po wielu miesiącach walki z chorobą.
- Agnieszka Hyży opublikowała wpis za zgodą jego żony, Anity Szydłowskiej-Szymaniak.
- Prezenterka wezwała internautów, by nie naruszać prywatności rodziny i dzieci.
Po informacji o śmierci 39-letniego uczestnika programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" Agnieszka Hyży opublikowała w mediach społecznościowych osobny apel. Jak podaje Plejada, prezenterka zaznaczyła od razu, że napisała ten wpis za wiedzą żony zmarłego i nie zamierza mówić w jej imieniu.
Wpis Agnieszki Hyży po śmierci Adriana Szymaniaka. Zaapelowała ws. jego rodziny
We wpisie Hyży podkreśliła, że Anita Szydłowska-Szymaniak powiedziała już publicznie tyle, ile sama chciała przekazać. "Napiszę kilka zdań. Nie w jej imieniu. Anita powiedziała już tyle, ile chciała powiedzieć. Mam też poczucie, że jej samej w tej chwili nie wypada napisać mocniej" - napisała prezenterka.
Adrian Szymaniak zmagał się z glejakiem IV stopnia, którego lekarze zdiagnozowali w lipcu ubiegłego roku. Mimo bardzo agresywnej choroby nie rezygnował z walki, a wiele osób śledzących jego historię wspierało go także finansowo, choć nie znało go osobiście.
Hyży wróciła też do tematu reakcji w internecie, który pojawiał się już wcześniej przy okazji choroby Szymaniaka. Tym razem skupiła się przede wszystkim na prośbie o ciszę i szacunek wobec najbliższych. Zaznaczyła, że w sieci nic nie znika, a skutki internetowych wpisów mogą pozostać na długo.
Najmocniejszy fragment jej wpisu dotyczył właśnie tego, jak zachować się wobec rodziny po stracie. "Czasami najbardziej ludzką rzeczą, jaką możemy zrobić, jest po prostu zamilknąć" - napisała Hyży. W tle tej prośby, jak wynika z relacji Plejady, jest także dobro dwójki dzieci Szymaniaków.
Informację o śmierci Adriana Szymaniaka przekazała 5 września Anita Szydłowska-Szymaniak. Z wpisu Hyży wynika, że dziś najważniejsze dla bliskich jest spokojne przeżycie żałoby bez kolejnych komentarzy i ocen ze strony obcych osób w internecie.