Kalina Jędrusik była polską aktorką teatralną i filmową, piosenkarką oraz artystką kabaretową. Jej grób znajduje się w Alei Zasłużonych na Starych Powązkach. Czołowa skandalistka okresu PRL jest pochowana ze swoim mężem. Odwiedziliśmy ich mogiłę tuż przed 1 listopada.
Kalina Jędrusik zmarła w wieku 61 lat w Warszawie. Przez lata chorowała na astmę oskrzelową. Jej śmierć wiązano z ciężkim atakiem astmy i problemami z oddychaniem. Bardzo kochała koty i miała ich w domu kilka.
Jej mężem był Stanisław Dygat – znany polski pisarz. Poznali się w Gdańsku. Oboje leżą w jednej mogile w Alei Zasłużonych na Starych Powązkach w Warszawie. Nie mieli dzieci. Bardzo kochała koty i miała ich w domu kilka. To właśnie z nimi zamieszkała po śmierci męża.
Była jedną z najbardziej charakterystycznych artystek polskiego kina. Nazywano ją polską Marilyn Monroe, ponieważ wyróżniała się urodą, kobiecością, odwagą i wyjątkowym stylem.
Ogromną popularność zdobyła dzięki występom w Kabarecie Starszych Panów, gdzie śpiewała znane piosenki i zachwycała publiczność swoim głosem oraz osobowością.
Kalina Jędrusik była nazywana skandalistką, ponieważ nie podporządkowywała się zasadom obyczajowym obowiązującym w czasach PRL-u. Wyróżniała się odważnym wyglądem, mocnym makijażem, eleganckimi sukniami i przede wszystkim głębokimi dekoltami. Nie wstydziła się swojej kobiecości i otwarcie podkreślała swoją seksualność.
Jednym z największych skandali był jej występ w TVP, podczas którego założyła suknię z bardzo głębokim dekoltem i zawiesiła na szyi krzyżyk, który znajdował się między piersiami. Wywołało to oburzenie części widzów i władz. Niektóre kobiety twierdziły, że aktorka gorszy ich mężów.
Przez pewien czas została objęta nieformalnym zakazem występów w telewizji, radiu i filmie, nazywanym embargiem. Wymagano od niej zakrywania ciała, czemu nie chciała się podporządkować.
W czasie jednego z występów założyła suknię z bardzo głębokim wycięciem na plecach, które odsłaniało niemal całe pośladki.
Źródło artykułu: o2pl
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.
Swoją przygodę z mediami rozpoczęłam już w liceum, odbywając staże w redakcji „Super Expressu”. W 2012 roku, będąc na pierwszym roku studiów politologicznych, dołączyłam do zespołu miejskiego portalu w Olsztynie. W 2015 roku wróciłam do „Super Expressu” – początkowo jako dziennikarka polityczna, a z czasem objęłam stanowisko kierowniczki działu Polityka/Opinie. Relacjonowałam najważniejsze wydarzenia z Sejmu, a także zajmowałam się tematyką społeczną (szczególnie dziedziną konsumencką). Z redakcją o2.pl jestem związana od 2021 roku, pełniąc funkcję wydawczyni portalu. Obecnie moją największą pasją jest tenis – nie ograniczam się jednak tylko do kibicowania Idze Świątek. Od kilku lat sama regularnie trenuję ten sport.