Polski aktor w bardzo ciężkim stanie. Fani "Gumisiów" znają jego głos

Andrzej Arciszewski znany jest przede wszystkim z dubbingu. 75-letni aktor wylądował w szpitalu na onkologii w bardzo poważnym stanie. Ma niesprawne nerki. Serwis dubbing.pl prosi o modlitwę za swojego przyjaciela.

Andrzej Arciszewski to głos Toadiego z "Gumisiów"Andrzej Arciszewski to głos Toadiego z "Gumisiów"
Źródło zdjęć: © Facebook
Maciej Gąsiorowski
Kochani... ANDRZEJ ARCISZEWSKI, głos ulubionego przez większość Toadiego z Gumisiów, Ciasteczkowego Potwora, Trąbla z Wuzzli i jeszcze wielu, wielu innych postaci, WYLĄDOWAŁ W SZPITALU na onkologii z rozwalonymi nerkami. Powiem, że nie jest z nim dobrze. Mam małą prośbę do Was – jeżeli jeszcze będziecie się modlić za Waszych zmarłych, co odeszli, prześlijcie malutką modlitwę na górze wyjątkowo za żywych, tj. za Andrzeja. Niech tam na górze jeszcze czuwają nad nim i niech św. Piotr jeszcze nie dopisuje tego nazwiska do swego rejestru. Po prostu wspomóżcie go duchowo. To wspaniały aktor i jeszcze wspaniały człowiek. Bądźcie z nim swymi myślami. Niech wie, że nie jest sam – czytamy na Facebooku.

Andrzej Arciszewski z wykształcenia jest aktorem-lalkarzem. W latach 1973-77 występował w Teatrze Lalek "Czerwony Kapturek" w Olsztynie, od 1977 do 79 w Teatrze "Lalka" w Warszawie, potem w Teatrze Lalki "Tęcza" w Słupsku. Najdłużej, bo w latach 1982–2008 był aktorem warszawskiego Teatru "Baj".

Jego głos zna kilka pokoleń Polaków. W latach 80. i 90. dubbingował postać Toadiego, małego ogra będącego podwładnym Księcia Igthorna (głos nieżyjącego już Włodzimierza Bednarskiego) w dobranocce "Gumisie", czy też Ciasteczkowego Potwora w "Ulicy Sezamkowej". Wcielał się także w różne postaci w serialu animowanym "Kulfion, co z ciebie wyrośnie?".

Użyczył także swojego głosu m.in. do polskiej wersji językowej nawigacji TomTom. Co ciekawe, nigdy nie wystąpił przed kamerą.

Wybrane dla Ciebie