Gumulec myślał, że odpadnie z "TzG". Wskazał konkretny odcinek

Piotr "Guma" Gumulec wyrasta na czarnego konia jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami". Kabareciarz w "Gazecie Wyborczej" przyznał, że wcześniej kilkukrotnie odrzucał propozycje udziału w tanecznym show, ale z pewnego powodu w końcu się zgodził. Idzie mu lepiej niż przypuszczał. Był przekonany, że odpadnie jako jeden z pierwszych.

Piotr "Guma" Gumulec ' udziale w "Tańcu z Gwiazdami". Myślał, że odpadnie w 4. odcinkuPiotr "Guma" Gumulec ' udziale w "Tańcu z Gwiazdami". Myślał, że odpadnie w 4. odcinku
Źródło zdjęć: © AKpa, Instagram @tanieczgwiazdami
Kacper Kulpicki

W ubiegłą niedzielę Piotr "Guma" Gumuec uzyskał immunitet i automatycznie przeszedł do 9. odcinka "Tańca z Gwiazdami". Taką decyzję podjęli wyłącznie jurorzy. Komik nie ukrywał zaskoczenia. Myślał, że w rywalizacji o Kryształową Kulę pójdzie mu gorzej.

Szczerze mówiąc, myślałem, że odpadnę najpóźniej właśnie w czwartym odcinku. Najbardziej chciałem dotrwać do odcinka z Marylą Rodowicz, bo jestem jej fanem. Po nim pomyślałem "Dobra, mogę już jechać do domu". Stało się jednak inaczej – komentował w "Gazecie Wyborczej".

40-latek dodał, że od początku traktuje ten program poważnie i niektórzy mogą być zdziwieni, że "się nie wygłupia". Zadeklarował, że na treningach daje z siebie wszystko i stara się tańczyć "najlepiej, jak potrafi".

Nie mam naturalnych predyspozycji do tańca, więc muszę pokonywać sporo barier zarówno w ciele, jak i w głowie. Słyszę jednak od ludzi, że ten postęp widać i to mnie bardzo cieszy. Zaczynałem właściwie od zera, wcześniej w ogóle nie tańczyłem, a dziś potrafię już trochę poruszać biodrami – przyznał.

Piotr "Guma" Gumulec o wieku i stresie w "Tańcu z Gwiazdami"

Piotr "Guma" Gumulec wcześniej odrzucał propozycje udziału w "Tańcu z Gwiazdami", ponieważ – jak sam przyznał – brakowało mu pewności siebie. Z okazji okrągłych urodzin postanowił udowodnić sobie, że jest inaczej.

Pomyślałem, że to dobry moment, żeby zmierzyć się z takim wyzwaniem. Trochę jak przygotowanie do zbliżającego się kryzysu wieku średniego – żartował w "Gazecie Wyborczej".

Najwięcej stresu przysporzył mu 1. odcinek. Wspominał, że takiej mieszanki "adrenaliny, wewnętrznego dyskomfortu i ambicji" nie przeżył "nigdy i nigdzie". To, czy dalej uda mu się przekonać jurorów i widzów, by nadal walczyć o Kryształową Kulę, okaże się w niedzielę (1 listopada) od 19:55 w Polsacie.

https://www.eventim.pl/artist/pink-party © Pudelek
Wybrane dla Ciebie