74-letni Ryszard Rynkowski od lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistów, ale - jak wynika z jego wypowiedzi - wysokość świadczenia z ZUS nie odpowiada jego dorobkowi scenicznemu.
W rozmowie z "Super Expressem" wokalista wyznał, że otrzymuje emeryturę w wysokości ok. 1200 zł.
Kariera Ryszarda Rynkowskiego a świadczenie z ZUS
Rynkowski ma za sobą ponad pół wieku obecności w muzyce. Zaczynał w zespole Vox, a pod koniec lat 80. wszedł na drogę solową, nagrywając utwory, które przyniosły mu dużą rozpoznawalność, m.in. "Dziewczyny lubią brąz" i "Dary losu". Popularność nie przełożyła się jednak na wysoką emeryturę.
WIDEOOni narzekają na emerytury. Tyle dostaje Świerzyński
Centrum rehabilitacyjne w Brodnicy jako dodatkowe zabezpieczenie
74-letni wokalista nie opierał swojej sytuacji finansowej wyłącznie na przelewach z ZUS. Jeszcze przed przejściem na emeryturę zainwestował w centrum rehabilitacyjne w Brodnicy. Placówka zajmuje się m.in. leczeniem osób po urazach kończyn oraz z problemami kręgosłupa.
Rynkowski podkreślał, że traktuje tę inwestycję jako realniejsze zabezpieczenie na przyszłość. Wskazywał też, że obiekt ma ponad 800 m, a dwa piętra są wynajmowane firmie medycznej. Jak zaznaczał, rozważał inne formy lokowania pieniędzy, ale wybrał rozwiązanie, które - w jego ocenie - dawało większą stabilność.
- Moja prawdziwa emerytura to centrum rehabilitacyjne w Brodnicy, ponad 800 m. Dwa piętra wynajęliśmy firmie medycznej. Mogłem grać na giełdzie, ale wolałem mieć coś pewnego"- wyznał z " Super Expressem".