Holland o braku Jabłczyńskiej w "Nigdy w życiu". "Obowiązku nie ma"

Agnieszka Holland skomentowała decyzję twórców nowej części filmu "Nigdy w życiu", by w obsadzie nie pojawiła się ponownie Joanna Jabłczyńska. Reżyserka w Plotku oznajmiła, że "nie ma obowiązku", by zatrudniać tych samych aktorów.

Agnieszka Holland komentuje aferę wokół "Nigdy w życiu"Agnieszka Holland komentuje aferę wokół "Nigdy w życiu"
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Film powstaje na podstawie powieści Katarzyny Grocholi pt. "Właśnie, że tak. Nigdy w życiu 20 lat później". Joanna Jabłczyńska, która w 1. części (z 2004 r.) wcielała się w Tosię, córkę głównej bohaterki Judyty, nie wróci na duży ekran.

Aktorka nie ukrywała, że ta decyzja była dla niej niezrozumiała i w sieci wyraziła swój żal z tego powodu. Reporter Plotka zapytał Agnieszkę Holland, czy istnieje obowiązek, aby w filmowej kontynuacji losów bohaterów zatrudniać tę samą obsadę.

Nie znam specjalnie tej historii, nie widziałam "Nigdy w życiu" ani pierwszego, ani kolejnego... ale obowiązku nie ma. To jest nowa produkcja, nowy reżyser prawdopodobnie, nowy scenarzysta, nowe czasy, nowy widz i może temu reżyserowi nie pasowała ta aktorka – oznajmiła.

Reżyserka dodała, że powierzenie roli Tosi Joannie Jabłczyńskiej byłoby naturalne tylko w przypadku wcześniejszych formalnych uzgodnień na ten temat. Podejrzewa jednak, że do nich nie doszło.

Jest jego wolne prawo, żeby obsadzać, kogo uważa. Chyba żeby miała podpisany kontrakt na wszystkie sequele, ale wątpię – podsumowała.

Reżyserka Maria Sadowska o Jabłczyńskiej i Żulewskiej

Głos w tej sprawie zabrała również inna reżyserka, Maria Sadowska. Współtwórczyni "Dziewczyn z Dubaju" wyraziła zdziwienie faktem, że wiele osób emocjonuje się aferą wokół "Nigdy w życiu".

Nie ukrywała jednak, że to "przykra sytuacja dla aktorek, które zostały postawione w konflikcie" (zamiast Joanny Jabłczyńskiej rolę Tosi dostała Agnieszka Żulewska). Stwierdziła, że wokół afery "nie ma żadnej winy tych dwóch świetnych aktorek".

Joanna Jabłczyńska, Agnieszka Żulewska
Joanna Jabłczyńska, Agnieszka Żulewska © AKPA, Serecki, CC BY-SA 4.0 via Wikimedia Commons
Przykro, że zostały w to wciągnięte. Myślę, że i Agnieszka i Joasia cierpią na tym w jakiś sposób. [...] Każda ma swój dorobek, swoją historię. Bardzo łatwo jest oceniać to. [...] Nie wiem, o czym ma być ta opowieść i czym jest podyktowana ta decyzja, bo ja jako reżyser też musiałam podejmować nieraz bardzo trudne decyzje obsadowe. [...] Myślę, że będziemy mogli to ocenić, kiedy zobaczymy film – komentowała w Plejadzie.
Wybrane dla Ciebie